Bez kategorii

what about compliment?

Mróz, zaczynający prószyć śnieg, przypadkowi przechodnie w tle… oto moja dzisiejsza sesja za którą z góry przepraszam ale ze względu właśnie na nagły spadek temperatury przestałam myśleć “artystycznie” i włączyłam tryb “zrobić fotki i uciekać”. Mam nadzieję, że wybaczycie 🙂
Dzisiejszy strój to takie niedzielne wydanie mnie. Raczej nie często mi się to zdarza bo generalnie w weekend wybieram ciuchy wygodne, na luzie, bez “zbędnych” dodatków. O dziwo, właśnie ten “kobiecy” zestaw został bardzo mile skomplementowany przez Panią pracującą przy kasie w jednym ze sklepów, za co chciałam jej bardzo podziękować bo jak się okazało – “it made my day” i zmusiło do zastanowienia się nad tym “ile znaczą dla nas słowa obcych nam ludzi”? Czy jeśli usłyszymy komplement od nieznanej nam osoby ma on dla nas wartość większą niż komplementy słyszane na co dzień od znajomych, chłopaka, mamy…? Czy prawdziwsze są właśnie te słowa “z zaskoczenia” bo w końcu przecież wolne są od jakiegokolwiek wymuszenia czy oczekiwania?
Jak dla mnie, każde komplementy są cudowne i ważne ale te przypadkowe zdecydowanie podnoszą pewność siebie i dają poczucie, że ktoś, kto mnie nie zna docenił mój wysiłek.
 

 

spódnica – House
koszula – Reserved
naszyjnik – H&M
pierścionek – Wzory Natury (wygrana w konkursie na blogu Ani: http://modanastrychu.blogspot.com/)
 kurtka – Stradivarius
torba – Mohito

17 komentarzy

Pozostaw odpowiedź FLAVOR OF FASHION Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *