fashion,  moda,  streetstyle

Urban

Bardzo nie lubię tego momentu, kiedy zdjęcia zrobione, wszystko gotowe a ja siedzę przed komputerem od kilkunastu minut i nie wiem, co mam napisać. Wiele tematów w głowie ale każdy, jeden po drugim kasuję bo dochodzę do wniosku, że jednak “to nie to”. Jakaś paskudna niemoc twórcza zadomowiła się dzisiaj u mnie jak jakiś wirus a kolejne minuty kombinowania nie przynoszą żadnych rezultatów. Na próżno szukać inspiracji – tylko pustka. Taki myślowy zastój może wytłumaczyć chyba jedynie ciągnące się od listopada przeziębienie. Ciągnie się i za nic w świecie nie chce odpuścić. Od jednego lekarza do drugiego a rezultat bez zmian. Złe samopoczucie zaczyna odbierać siły i chęci do wszystkiego. Idę więc zrobić sobie rozgrzewającą herbatę z miodem i cytryną – może chociaż wieczór będzie uratowany a Wam życzę zdrowia.

fot. mąż / http://swiat-bianconeri.blogspot.com/

płaszcz/coat – Szachownica
koszula/shirt – Bershka
spodnie/jeans – Pull&Bear
botki/boots – Zara
opaska/bandeau – H&M

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *