• fashion,  moda,  streetstyle

    Efekt WOW!!!

    Czy zdarzyło się Wam kiedyś zobaczyć jakąś rzecz w sklepie i powiedzieć głośno “wow!!”? Myślę, że odpowiedź nie tylko jest twierdząca ale i z dodatkiem “oj i to nieraz”. Ja właśnie ostatnio mam z tym mały problem, ponieważ większość rzeczy jakie widzę jest fajna, ale … krótko mówiąc “szału nie ma, d..y nie urywa”. Dodatkowo zabierając na zakupy ukochanego, który praktycznie za każdym razem robi tą swoją uroczo kwaśną minkę mówiącą jedno “na serio TO Ci się podoba…?” odechciewa się wtedy nawet jakiegokolwiek szukania. Na szczęście los czuwa nad takimi jak ja i od czasu do czasu udaje się przypadkiem upolować coś ciekawego. Zamszowa kurtka z frędzlami wzbudziła we mnie…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Military trench coat

    Przy okazji nowego sezonu sporo uwagi poświęca się tzw “must have”. W okresie jesienno-wiosennym, już od kilku dobrych sezonów w propozycjach króluje min trencz. Najlepiej karmelowy, dwurzędowy, w zastosowaniu  “generalnie do wszystkiego”. Jeśli rzeczywiście brać te wytyczne pod uwagę, to moja nowa “szmatka” całkowicie się wybija – nie jest ani karmelowa (ani nawet lekko brązowa) ani też do wszystkiego z powodu dość trudnego kroju i braku jakiejkolwiek podpinki ale co tam. Jest za to piękna w swojej luźności i inności i dlatego pomimo powalającej jak za takie “coś” ceny jest NAJ!  fot. L.C. trencz/trench coat – Pimkie koszula/blouse – New Yorker szpilki/heels – Pull&Bear torebka/bag – Cropp okulary/sunglasses – House…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Military

    Ponieważ lato robi sobie z nas mały żarcik, postanowiłam wyjść mu naprzeciw i do tego pogrozić mu trochę w bojowym nastroju. Jaki będzie tego skutek? Oby tylko nie zgoła odwrotny bo mój stan przygnębienia osiągnie wtedy maximum na skali pomiaru.   fot. mama 🙂 spodnie/trousers – Bershka top – New Yorker torebka/bag – Cubus buty/heels – Deichmann bielizna/underwear – H&M

  • fashion

    Roman Holiday

    Wakacyjne klimaty już zaczęły dawać o sobie znać i coraz trudniej usiedzieć mi w domu. W głowie pojawia się pełno bardziej lub mniej realnych planów na lato – Paryż, Dubrownik, Rzym… Prawda jednak jest taka, że finanse na wszelkie voyage dopiero się zbierają a same wakacje rozpoczynam dopiero w połowie sierpnia więc – jak to mówią – jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. I tak, schody prawie tak ładne jak te w Rzymie znalazłam, spódnicę w klimatach Audrey Hepburn i super fotografa też, więc zapraszam Was na moje własne “Rzymskie wakacje”.    fot. L.C. spódnica/skirt, top – second hand buty/heels – Mohito torebka/bag…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Weekend combo

    Styl “na cebulkę” od dawna jest mi bliski, a im bliżej grudnia, tym częściej i intensywniej go stosuję. Tym razem wykorzystałam duet kapelusz & żakiet, co daje jednocześnie możliwość wielu modyfikacji. A że często i szybko się nudzę, to dla mnie wręcz rozwiązanie idealne. fot. najlepszy L.C. :* boyfriendy/jeans – Pimkie golf/turtleneck – second hand żakiet/suit jacket – Stradivarius torebka/bag – Miriade/Valentino szpilki/heels – Pull&Bear kapelusz/hat – Top Secret

  • Bez kategorii

    white boyfriend jeans

    Afrykańskie klimaty przestąpiły nasze skromne, polskie progi. Nie ma się więc co dziwić, że wariuję i zamiast myśleć o poniedziałku w pracy to śnią mi się po nocach jakieś samoloty i nadmorskie widoki. Pewnie minie trochę czasu zanim mój mózg przestawi się na normalne tory. Tymczasem, z przekory do słonecznych plaż wypełnionych ciałami w bikini i starej awersji przed białym, dziś moje kochane boyfriendy w całej swojej anielskiej okazałości. W takim wydaniu nawet biel nie jest mi straszna więc viva la Bershka! Viva la sale! fot. L.C. boyfriend jeans – Bershka top – H&M żakiet/suit jacket – Zara szpilki/heels – czasnabuty.pl torebka/bag – Tally Weijl

  • fashion

    Sporty dress

    Urlop się kończy a mnie dalej mało. Mało słońca, kąpieli, mrożonej kawy… Jedyny plus jest taki, że w końcu wrócę na ścieżki dyscypliny, systematyczności i jasności umysłu, który ostatnio rozleniwił się do granic możliwości. Ale żeby się zbytnio nie dobijać, nie odcinam urlopowej pępowiny jednym ruchem nożyczek. Robię to krok po kroku, bezstresowo, z myślą już o przyszłych wakacjach. I tak – kierunek już obrany, świnka zakupiona i pierwsza złotówka wrzucona. Teraz tylko trzeba odprawiać jakieś czary z prośbą o jej szybkie i skuteczne rozmnożenie. A póki co, kilka rzeczy na wyprzedażach upolowane, remont mieszkania z wielkim bólem ale właściwie skończony, jeszcze tylko 7 miesięcy i….. kolejne wakacje! fot. Kasia…

  • Bez kategorii

    Small thing

    Pogoda w kratkę – raz noszę bikini a raz parasol i czapkę. Niestety czerwiec nas nie rozpuszczał – taka sytuacja … Jak się więc ubrać, żeby idąc rano do pracy nie wracać z niej niczym zmokła kura trzęsąca się z zimna? Jak dla mnie, idealnym rozwiązaniem okazała się  zapasowa parka w torebce. Lekka, zwinięta do rozmiarów tenisowej piłki, w razie kaprysu aury okazuje się być dobrym przyjacielem każdej kobiety. fot. L.C. kurtka – no name spódnica – House top – z szafy chłopaka buty – Pull&Bear torebka – Bershka

  • fashion

    Renovation

    Ponieważ w moim blogerskim mieszkanku remont w pełni a codzienne stylistyczne dylematy odnośnie koloru bluzki czy rodzaju torebki zastąpiły te dotyczące rozmieszczenia gniazdek w kuchni czy koloru ścian, dzisiejszy post jest krótki, treściwy ale za to bardzo wiosenny. fot. L.C. spódnia – House torebka, okulary – Sinsay koszula – Reserved kurtka – Stradivarius

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Time for picnic!

    Już jakiś czas temu planowaliśmy, że jak tylko zrobi się ciepło urządzimy sobie piknik. Niby nic takiego, no bo co to za filozofia zjeść i wypić, ale na świeżym powietrzu to smakuje zupełnie inaczej. A że okazja była trochę “przy okazji”, piknik skupił się na kawie z termosu (zresztą wybornej, autorstwa L.C.) i ciastkach ale i tak było wyjątkowo. Teraz, jak już pierwsze koty za płoty sobie poszły planujemy taki wypad z prawdziwego zdarzenia tylko menu trzeba będzie sprytnie przemyśleć. Jeśli więc macie jakieś propozycje na piknikowe jedzenie to chętnie posłucham 🙂 fot. L.C. spódnica – Cropp żakiet – second hand t-shirt – Resstrend torba, kolczyki – Sinsay szpilki –…

  • Bez kategorii

    High heels

    Szpilki – coś, czego osobiście nie znoszę za swoją niewygodę oraz małą możliwość adaptacji na znanych mi miejskich chodnikach głównie z kostki i kamienia. Co ciekawe, ile szpilek bym nie zmierzyła nigdy nie spełniają moich wygórowanych (…?) oczekiwań. Widać urodziłam się do płaskich człapów i tylko w nich jestem w stanie przejść przez miasto bez ściśniętego żołądka, podniesionej na maxa adrenaliny i wykrzywionej grymasem skupienia twarzy z kłębiącym się pytaniem – kiedy się wyłożę? Tak, szpilki nawet od święta to dla mnie prawdziwe wyzwanie ale moje blogowe alter ego na szczęście pozwala mi od czasu do czasu poczuć się prawdziwą kobietą. Idąc więc za przykładem “Dr Jekyll i Mr Hyde”…