• fashion

    Snake Print

    Za to kocham wyprzedaże najbardziej – za przysłowiowe grosze mogę zaryzykować i kupić rzeczy, co do których nie byłam pewna, czy w ogóle będę chodzić. Kiedy na metce jest 29zł zamiast 79zł, to mój mózg wpada w tryb “a dobra, spróbuję” i już kolejny raz okazuje się to świetną decyzją. Wężowe spodnie, dresowe sukienki… I like it! fot. @krzywakroopa spodnie/trousers – Zarapłaszcz/coat – H&Mnerka/bag – Bershka

  • fashion

    Winter Coat

    Wybór zimowego odzienia jest bardzo duży – sztuczne futerka, klasyczne płaszcze, puchówki … Najlepiej byłoby mieć po jednym z każdego i to jeszcze w różnych kolorach. Niestety wiadomo – nie samą szafą dom stoi, więc ostateczne wybory muszą być przemyślane i przetestowane na wiele sposobów. Dlatego opcja “kup – przymierz w domu – oddaj” jest u mnie ostatnio bardzo na czasie. Zamawiam, na spokojnie mierzę do kozaków, botków, jeansów, spódnic itp. Kiedy już myślę, że “mamy to”, nagle w sieci znajduję inne (czyt. lepsze), więc tamto jednak zwracam i tak w kółko. Mąż się śmieje, ja serwuję rozbrajający uśmiech nr 5 i działam dalej. fot. @krzywakroopa płaszcz/coat – Zaraspodnie/jeans –…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Zebra Print

    Kiedy większość nosi panterze cętki, ja na początek stawiam na dobrą, poczciwą zebrę. Mniej popularna (przynajmniej jak na razie) a równie efektowna (zwłaszcza, jeśli kocha się zestawienia black&white) spokojnie sprawdzi się w wielu różnych kombinacjach. Mniej krzykliwa i drapieżna od reszty będzie dobrze widziana w zestawach zarówno do pracy jak i na popołudniowy spacer po mieście. fot. mąż :* spódnica/skirt – second handbuty/shoes – TopShoptorebka/bag – New lookkurtka/jeans jacket – House

  • Bez kategorii

    White

    Biel to jeden z TYCH kolorów, który towarzyszy nam w wielu ważnych dla nas chwilach. Chrzest, pierwsza komunia, ślub… symbolika powszechnie znana i kojarzona z niewinności i czystością stawia biel zdecydowanie na kolorystycznym piedestale. Jednak na co dzień obdarta z całej tej uroczystej aury staje się kolorem, żeby nie powiedzieć “mało wygodnym”. Białe spodnie – prawdziwy koszmar w użytkowaniu, biała koszula – jeden z najbardziej uniwersalnych i lubianych elementów garderoby łatwo jednak ulega przebarwieniom. Dla mnie kolor ewidentnie stresogenny i budzący gdzieś z tyłu głowy alarmowe “uważaj”. Potrafi przysporzyć sporo kłopotów i nerwów ale co by nie mówić – dodaje świeżości i odświętności każdemu praktycznie lookowi i trudno wyobrazić sobie…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    pink&black

    No i stało się – urlop 2016 można uznać za zakończony. Było różnie, głównie jeśli chodzi o pogodę ale co najważniejsze, był to pierwszy raz, kiedy spędziliśmy ten czas z nadal świeżej jak dla mnie perspektywy “mąż i żona”. Już samo to dało sporo radości i nawet kiedy lało i grzmiało my spędzaliśmy ten czas wspólnie więc bilans zysków i strat zdecydowanie na plus. Dodatkowo piękna Grecja odwiedzona, kuchnia pomalowana, skalniak na działce zapoczątkowany… wakacje 2017 czekajcie już na Nas! top – H&M skinny jeans – Pull&Bear kurtka/leather jacket – New Look

  • Bez kategorii

    Street fashion

    Czas szybkich sesji do bloga musiał w końcu nadejść. Z powodu zimna i mroźnego wiatru koniec z marudzeniem, narzekaniem, zmianami planów, scenerii itd. Dodatkowe topy pod koszulami i pierwszy powrót do domu w celu wymiany cieńszego swetra na grubszy – to już za mną. A co w najbliższych planach? Oczywiście nowości, nowości i jeszcze raz nowości! Nowa czapka, nowe buty, nowy płaszcz na listopadowe wieczory… W praktyce oznacza to jedno – przede mną wiele długich godzin szukania, wybierania, mierzenia. Jeszcze sama nie wiem czego tak do końca chcę, ale mam nadzieję, że mój zakupowy nos i tym razem mnie nie zawiedzie. Ma być tanio i ciekawie. Reszta to często kwestia…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    My sweet cherry

    Niedzielnie, spacerowo, leniwie. Tak właśnie spędziłam chyba już ostatni tak ładny weekend jesieni. Na idealny spacer idealne buty, w których mogę człapać i przez kilka godzin bez strachu o późniejsze odciski. Do tego idealnie “za duży” sweter i luźne boyfriendy, a na koniec prawdziwa wisienka na torcie, czyli L.C. – bezsprzecznie najlepsze towarzystwo do miejskiej włóczęgi.   fot. L.C. i czasem ja 🙂 bluzka/blouse – Zara boyfriendy/boyfriend jeans – Pimkie  sweter/sweater – second hand buty/shoes – House torba/bag – Stradivarius

  • Bez kategorii

    Streets in yellow

    Tak jak w pewnej piosence “po nocy przychodzi dzień” tak u mnie po czerni przychodzi kolor. Pytana czasami o to, czy się go nie boję czuję się nieco dziwnie. No bo co znaczy “bać się kolorów”? Czy chodzi o strach przed nimi jako takimi (w końcu to drapieżne straszydła bijące po oczach swoimi odcieniami) czy też może przed problemem większości z nas czyli kwestią łączenia ich z innymi elementami stroju? Na pewno zdecydowanie prościej jest nam wybierać odcienie szare, stonowane, ponieważ nie trzeba się głowić czy oby wszystko razem wzięte nie będzie się ze sobą gryzło. Czy fiolet i granat to już nie za dużo lub czy róż nie jest…

  • fashion

    Mint shorts

    Nigdy nie lubiłam szortów. Ciężko było mi jakieś wybrać, dlatego miałam raptem jedną parę na sezon a i tak, rzadko je zakładałam. Kompleks kolan, krótkich nóg i zbyt przysadzistego hmmm “środka ciała” sprawiał, że generalnie byłam na “nie” i pozostawało mi jedynie spoglądanie z nutką zazdrości na inne dziewczyny, które świetnie sobie w szortach radziły. W tym roku nastąpił przełom (kolejny!!!) i oto od razu, z grubej rury – 4 nowe pary wzbogaciły moją garderobę i tak się do nich przyzwyczaiłam, że teraz trudno jest mi wyobrazić sobie lato bez nich. fot. genialny L.C. szorty/shorts – New Yorker top – Bershka żakiet/jacket – Stradivarius buty/shoes – Deichmann okulary/sunglasses – Ray-Ban…

  • Bez kategorii

    white boyfriend jeans

    Afrykańskie klimaty przestąpiły nasze skromne, polskie progi. Nie ma się więc co dziwić, że wariuję i zamiast myśleć o poniedziałku w pracy to śnią mi się po nocach jakieś samoloty i nadmorskie widoki. Pewnie minie trochę czasu zanim mój mózg przestawi się na normalne tory. Tymczasem, z przekory do słonecznych plaż wypełnionych ciałami w bikini i starej awersji przed białym, dziś moje kochane boyfriendy w całej swojej anielskiej okazałości. W takim wydaniu nawet biel nie jest mi straszna więc viva la Bershka! Viva la sale! fot. L.C. boyfriend jeans – Bershka top – H&M żakiet/suit jacket – Zara szpilki/heels – czasnabuty.pl torebka/bag – Tally Weijl

  • fashion

    Sporty dress

    Urlop się kończy a mnie dalej mało. Mało słońca, kąpieli, mrożonej kawy… Jedyny plus jest taki, że w końcu wrócę na ścieżki dyscypliny, systematyczności i jasności umysłu, który ostatnio rozleniwił się do granic możliwości. Ale żeby się zbytnio nie dobijać, nie odcinam urlopowej pępowiny jednym ruchem nożyczek. Robię to krok po kroku, bezstresowo, z myślą już o przyszłych wakacjach. I tak – kierunek już obrany, świnka zakupiona i pierwsza złotówka wrzucona. Teraz tylko trzeba odprawiać jakieś czary z prośbą o jej szybkie i skuteczne rozmnożenie. A póki co, kilka rzeczy na wyprzedażach upolowane, remont mieszkania z wielkim bólem ale właściwie skończony, jeszcze tylko 7 miesięcy i….. kolejne wakacje! fot. Kasia…

  • Bez kategorii

    eye to eye

    Powiedzenie, że “coś wpadło mi w oko” lub że “mam wizję” jest mi bardzo bliskie i czasem wręcz niedorzeczne. Dotyczy zarówno wyposażenia remontowanego mieszkania (np genialna szafka z … Biedronki!) jak i rzeczy w szafie. Czasem wykazuję się rozsądkiem i po głębokim przemyśleniu sprawy rezygnuję z pomysłu zakupu ale czasem nie (słynna już w rodzinie historia moich 6 stolików taszczonych z Krakowa mających stworzyć podest pod oknem ;P). Tym razem, do bluzki z zabójczym wręcz printem podchodziłam 3 razy. Po zachwycie było opamiętanie – bo rozmiar nie mój, bo gdzie ja w tym będę chodzić itd. Ale w końcu złamałam się i koszulowy “oczopląs” jest już mój. Tym razem to…