• Bez kategorii

    With color in autumn

    Płaszcz w mocnym kolorze – jest. Wygodne boyfriendy – są. Ukochana panterka – jest. Do tego jeszcze koniecznie wygodne botki (dopóki pogoda dopisuje wybieram te letnie) i mogę powiedzieć – melduję gotowość na nadejście jesieni! Co ciekawe, w tym roku jakoś udało mi się łagodnie przejść ten letnio/jesienny stan i o dziwo – zero przygnębienia! Może to przez to, że letnie słońce nie odpuszcza tak łatwo, a może przez to, że w końcu zaczęłam odkrywać uroki jesiennych, zamglonych poranków? A może i przez to, że na ostatnich wyprzedażach w końcu udało mi się upolować wymarzony, malinowy płaszczyk? Summa summarum – dobrze jest i oby październik okazał się równie łaskawy jeśli…

  • Bez kategorii

    Small thing

    Pogoda w kratkę – raz noszę bikini a raz parasol i czapkę. Niestety czerwiec nas nie rozpuszczał – taka sytuacja … Jak się więc ubrać, żeby idąc rano do pracy nie wracać z niej niczym zmokła kura trzęsąca się z zimna? Jak dla mnie, idealnym rozwiązaniem okazała się  zapasowa parka w torebce. Lekka, zwinięta do rozmiarów tenisowej piłki, w razie kaprysu aury okazuje się być dobrym przyjacielem każdej kobiety. fot. L.C. kurtka – no name spódnica – House top – z szafy chłopaka buty – Pull&Bear torebka – Bershka