• fashion,  moda,  streetstyle

    Old/New

    Wierność – towarzyszy nam właściwie przez większość naszego życia nierzadko wystawiając nas na rozmaite próby. Czasami podszywa się pod inne, podobne jej zjawiska, czasami wodzi za nos kpiąc sobie z naszego sumienia i przekonań. Co by o niej nie powiedzieć, zawsze jest, była i będzie. Wierność to dla mnie zjawisko wielowymiarowe i tak jak można powiedzieć “będę Ci wierna/wierny aż do śmierci”, tak też i można stwierdzić “jestem wierna stylowi retro i zawsze pozostanę”. Nie bez przyczyny bowiem jedne rzeczy zostają z nami na lata, a z innymi kończymy związek jeszcze na etapie nie odciętej metki. Sama przyznaje, że mam w szafie rzeczy, które od kilku sezonów trwają ze mną…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Ramoneska

    Idealna ramoneska może z powodzeniem zastąpić w chłodniejsze dni wszelkie kurtki, swetry czy płaszcze. Jednak już dzisiaj wiem, że jedna w szafie to zdecydowanie za mało. Jak dla mnie, przynajmniej dwa kolory i na dwa różne rodzaje chłodu – jedna na dni o bardziej jesienno-zimowym charakterze zimna, natomiast druga do zarzucenia na siebie gdy zrobi się już duuużo cieplej. Ale najważniejsze jest i tak jedno – jakakolwiek by nie była, jest super uniwersalna i pasuje praktycznie każdej kobiecie. Więc drogie Panie, może zróbmy sobie dzisiaj święto i skorzystajmy z wielu promocji z okazji 8-go marca! Czasami warto! fot. L.C. kurtka/jacket – New Look jeansy – Cropp torebka/bag – Reserved

  • fashion

    Moda czy wygoda?

    Zimowa odzież to nie lada wyzwanie. Jak dla mnie, zawsze największym koszmarem są odpowiednie buty – najczęściej jak są ładne to śliskie. Jak podeszwa ok to znowu za cienkie itd itd Pozostaje więc zadać sobie co roku to samo pytanie: ważniejsza moda czy wygoda? Osobiście zawsze stawiam na to drugie kosztem wyglądu. Może look daleki od tego z modowych portali ale przynajmniej jest mi ciepło i komfortowo.   fot. L.C. sukienka/dress – Reserved kurtka/jacket – New Look kapelusz/hat – Stradivarius torebka/bag – Pull&Bear buty/boots – no name

  • Bez kategorii

    Floral dress

    Kwieciste sukienki to wprawdzie domena lata ale kto powiedział, że bliżej zimy też nie mogą nam dobrze służyć? Co ciekawe, kwiaty same w sobie to akurat nie moja bajka, tym bardziej tzw “babcine wzory”, na które – nie wiedzieć czemu – ostatnio dałam się skusić. Kolor – nie mój. Wzór – tym bardziej, a jednak styl boho daje spore możliwości do łączenia i kombinowania, a to już zdecydowanie są moje klimaty. fot. L.C. sukienka/dress – Mango kurtka/jacket – second hand botki/boots – czasnabuty.pl torebka/bag – Cropp

  • Bez kategorii

    Valentine’s B’day!

    Walentynki, Święto Zakochanych – dla jednych najbardziej romantyczny dzień w roku, dla innych jednodniowy wybuch komercyjnej miłości. Już od kilku dni bowiem prym wiodą zalewające nas ze sklepowych witryn serduszka występujące w najrozmaitrzych postaciach – jako przytulanki, poduszki, lizaki, świeczki, torciki, balony itd itd a wszystko po to, żebyśmy mogli spędzić jeden, magiczny i niezapomniany dzień w roku w towarzystwie wielkiego słowa “MIŁOŚĆ”. Niestety, biada tym, którzy są obecnie “solo” i muszą na to wszystko patrzeć bo na prawdę, trudno się od tego jakoś wyraźnie odciąć. Na szczęście w moim przypadku mama postarała się, żebym w ten dzień nigdy nie była sama dlatego też, wszystkim urodzinowym Walentynkom “wszystkiego naj naj…

  • Bez kategorii

    Sweet, fashionable dreams

    Patrząc na dzisiejszy zestaw zastanawiam się, w jakim stylu czy chociaż klimacie jest on utrzymany i przyznam szczerze, że nie bardzo potrafię zdefiniować. Jego poprzednia, mniej doskonała wersja poszła do kosza, ponieważ była odbiciem “starej, zaklapkowanej modowo” Ani. Myśląc więc nad małą modyfikacją postanowiłam trochę pomieszać i najzwyczajniej w świecie pobawić się ciuchami. Pomarańczowa spódnica z koła kiedyś mi się przyśniła i od tamtej pory usiłowałam takową namierzyć w sklepach, internecie, second handach… Znalazłam całkiem przypadkiem w h&m i myślałam, że moje poszukiwanie szczęścia dobiegło końca. Ale nie. Oczywiście musiałam mieć kolejny sen (wiem, dziwne to trochę) tym razem z idealnymi sztybletami w roli głównej. Więc i tym razem rozpoczęłam…

  • Bez kategorii

    born to die…

    Odkąd dostałam płytę Lany Del Rey nie mogę przestać nucić tego kawałka. Jestem doszczętnie oczarowana i zaczarowana 🙂 Już dawno nie słyszałam tak klimatycznej płyty więc szczególne podziękowania kieruję w stronę mojego kochanego “darczyńcy” :* Ostatnio zaczyna mnie dopadać co roczna urodzinowa chandra i wtedy niestety za dużo myślę. Głównie o sensie wszystkiego co robię i co mnie spotyka – los, fatum, szczęście, pech … wszystko razem się kotłuje i nigdy nie wiadomo na co padnie następnym razem. Moje myślenice nie ominęły też kwestii prowadzenia bloga a powodem tego były ostatnio dość powszechne na innych blogach posty dotyczące obserwatorów, systemie “obserwacja za obserwacje” i generalnie pojętej popularności bloga/blogerki. Czy ja…

  • Bez kategorii

    simple the best!

    Od dawna wiadomo, że to, co najprostsze często okazuje się jednocześnie najlepsze. Ostatnio złapałam się na tym, że kombinowałam cały wieczór co i jak z czym zestawić do kolejnej sesji, po czym robiłam fotki i zamiast zachwytu było wielkie rozczarowanie – a to zestaw beznadziejny albo że czegoś mu brakuje albo że wręcz czegoś jest za dużo. Dziś, zmotywowana dodatkowo dwoma kompletnie nie udanymi sesjami, które chyba na zawsze już zostaną tylko i wyłącznie na dysku mojego komputera postanowiłam ubrać to, co najlepiej “czuję” czyli trochę grzecznie i zwyczajnie ale z małym “pazurkiem” i powiem, że wystarczyło kilka fotek i “miałam to” 🙂 A jakie Wy macie doświadczenia z przygotowywaniem…