• Bez kategorii

    “Don’t play with me”

    Dwa absolutne hity wymieniane konsekwentnie w sezonowych propozycjach, czyli topy z wymyślnymi sentencjami i zaaranżowane do kobiecego stylu koszykarskie koszulki. Co do sentencji to mało która akurat mnie przekonuje – większość z nich uważam za tworzoną w wielkich bólach lub ściąganą żywcem z netu. No a poza tym, wszyscy już je mają. Za to koszykarskie koszulki od początku do mnie przemówiły. Rewelacyjnie wyglądają z kobiecymi dodatkami i mają w sobie “to coś”. Co ciekawe, nie każdy popiera ich rosnący fenomen – L.C. jako oddany fan sportu wszelkiej maści i kultury hip-hopu widząc kogoś w takiej koszulce czy FullCapie zawsze pyta: “czy ona/on wie cokolwiek o koszykówce,baseballu itp?”(wersja ocenzurowana). Cóż, po części…

  • Bez kategorii,  fashion

    yellow

    Ostatnio dyskutowałam o modzie z pewną przesympatyczną seniorką, która zdradziła mi, że lubi jak ludzie “ładnie wyglądają”. Jak szybko się jednak okazało, nasze definicje tego słowa znacznie się od siebie różnią, a “ładnie” nie znaczy tyle samo co “modnie”. Spodnie z dziurami – nieładnie. Brzuch na wierzchu – nieładnie. A wiadomo – im głębiej w las tym ciemniej więc po kilku minutach pogawędki doszłyśmy do wniosku, że te dwa słowa w odniesieniu do mody bardzo często się wykluczają i nie ma tu miejsca na kompromisy. Ale przynajmniej kolejny raz przekonałam się, że przekraczając pewną granicę wieku wcale nie trzeba od razu spisywać siebie na nudne zestawy z szeroką bluzką i…

  • fashion

    Sporty dress

    Urlop się kończy a mnie dalej mało. Mało słońca, kąpieli, mrożonej kawy… Jedyny plus jest taki, że w końcu wrócę na ścieżki dyscypliny, systematyczności i jasności umysłu, który ostatnio rozleniwił się do granic możliwości. Ale żeby się zbytnio nie dobijać, nie odcinam urlopowej pępowiny jednym ruchem nożyczek. Robię to krok po kroku, bezstresowo, z myślą już o przyszłych wakacjach. I tak – kierunek już obrany, świnka zakupiona i pierwsza złotówka wrzucona. Teraz tylko trzeba odprawiać jakieś czary z prośbą o jej szybkie i skuteczne rozmnożenie. A póki co, kilka rzeczy na wyprzedażach upolowane, remont mieszkania z wielkim bólem ale właściwie skończony, jeszcze tylko 7 miesięcy i….. kolejne wakacje! fot. Kasia…

  • fashion

    Jeans combo

    Kombinezon – zestaw typu “wash&go” czyli combo spodenek z topem. Po szybkiej analizie z założenia raczej nie dla mnie.Przymierzając się do niego zadawałam sobie pytanie – “czy oby nie będę wyglądać jak bajkowa Dorotka idąca do krainy Oz?”. Myślenie moje trochę trwało (tak tak, syndrom blondynki :P), na szczęście nie stchórzyłam i genialny kombinezon dzięki mazureQ jest już mój. Powiedzenie “raz kozie śmierć” okazało się dla mnie zbawienne, bo ciuszek nie dość, że nawet o dziwo całkiem kobiecy okazał się – co najważniejsze – super wygodny i idealny na upalne dni. No cóż, tak to właśnie moje kolejne modowe uprzedzenie upadło. fot. L.C. kombinezon – no name sweter – second…

  • Bez kategorii

    Small thing

    Pogoda w kratkę – raz noszę bikini a raz parasol i czapkę. Niestety czerwiec nas nie rozpuszczał – taka sytuacja … Jak się więc ubrać, żeby idąc rano do pracy nie wracać z niej niczym zmokła kura trzęsąca się z zimna? Jak dla mnie, idealnym rozwiązaniem okazała się  zapasowa parka w torebce. Lekka, zwinięta do rozmiarów tenisowej piłki, w razie kaprysu aury okazuje się być dobrym przyjacielem każdej kobiety. fot. L.C. kurtka – no name spódnica – House top – z szafy chłopaka buty – Pull&Bear torebka – Bershka

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Time for picnic!

    Już jakiś czas temu planowaliśmy, że jak tylko zrobi się ciepło urządzimy sobie piknik. Niby nic takiego, no bo co to za filozofia zjeść i wypić, ale na świeżym powietrzu to smakuje zupełnie inaczej. A że okazja była trochę “przy okazji”, piknik skupił się na kawie z termosu (zresztą wybornej, autorstwa L.C.) i ciastkach ale i tak było wyjątkowo. Teraz, jak już pierwsze koty za płoty sobie poszły planujemy taki wypad z prawdziwego zdarzenia tylko menu trzeba będzie sprytnie przemyśleć. Jeśli więc macie jakieś propozycje na piknikowe jedzenie to chętnie posłucham 🙂 fot. L.C. spódnica – Cropp żakiet – second hand t-shirt – Resstrend torba, kolczyki – Sinsay szpilki –…

  • Bez kategorii

    High heels

    Szpilki – coś, czego osobiście nie znoszę za swoją niewygodę oraz małą możliwość adaptacji na znanych mi miejskich chodnikach głównie z kostki i kamienia. Co ciekawe, ile szpilek bym nie zmierzyła nigdy nie spełniają moich wygórowanych (…?) oczekiwań. Widać urodziłam się do płaskich człapów i tylko w nich jestem w stanie przejść przez miasto bez ściśniętego żołądka, podniesionej na maxa adrenaliny i wykrzywionej grymasem skupienia twarzy z kłębiącym się pytaniem – kiedy się wyłożę? Tak, szpilki nawet od święta to dla mnie prawdziwe wyzwanie ale moje blogowe alter ego na szczęście pozwala mi od czasu do czasu poczuć się prawdziwą kobietą. Idąc więc za przykładem “Dr Jekyll i Mr Hyde”…

  • Bez kategorii

    In the middle of February

    W telewizji Igrzyska Olimpijskie, w pogodzie wiosenne klimaty a w głowie maj, a to dopiero drugi miesiąc nowego roku! Postanowienia Noworoczne jak na razie realizuję dość opornie ale mam nadzieję, że z odpowiednią motywacją strażniczki mojej idealnej figury – Kasi jednak w końcu dopnę swego. A co do zawartości szafy – po ostatnich wyprzedażowych szaleństwach mogę powiedzieć, że po raz pierwszy jestem z niej zadowolona, więc chyba nie pozostaje mi już nic innego jak rozpocząć planowanie wakacji! fot. L.C. spodnie, botki – Pull&Bear koszula – New Yorker płaszcz – no name / SWAP torba – Bershka zegarek – prezent beanie – Terranova    

  • Bez kategorii

    just in time

    Wprawdzie bordo królowało w zeszłym sezonie ale i w aktualnych zimowych trendach nie odpuściło i wyraźnie zaznacza swoją obecność. Jak to zwykle u mnie bywa, potrzebuję najpierw opatrzyć się z tym, co popularne, potem (ponieważ jest wszędzie) ja na zasadzie buntu mówię “nie”, no na końcu przychodzi czas przeprosin i w rezultacie łamię się kupując coś w danym klimacie. Nie inaczej było teraz – bordo zamieszkało u mnie z lekkim opóźnieniem pod postacią bluzy oraz legginsów a obecnie “walczę” z czapkami typu: SWAG, BAD HAIR DAY itp fot. Kasia bluza – C&A spódnica – H&M botki – Pull&Bear torebka – Cropp

  • Bez kategorii

    VII Spotkanie Małopolskich Blogerek Modowych

    Kolejne (VII już !!! ) spotkanie Małopolskich Blogerek za nami i jak każde wcześniejsze – w przebiegu baaaaardzo udane! Przy okazji mała refleksja – jak to się dzieje, że gdy przy jednym stole usiądzie kilka dziewczyn to nie ma bata – jesienna chandra od razu jest zepchnięta w ciemny w kąt, temat mody i urody przewija się w każdej praktycznie kombinacji a na co dzień nie tykająca się nawet zwykłego piwa osóbka sięga od razu po cały kufel tegoż trunku z dodatkiem przedziwnego soku fiołkowego….? Normalnie magia i istne szaleństwo! Ale tak to już chyba miedzy nami babami bywa – wspólne tematy i to samo podejście do pewnych rzeczy sprawia,…

  • Bez kategorii

    meet my “Soft Casual Grunge” style

    No i proszę, ani się obejrzałam a zaczęła się astronomiczna jesień. Z jednej strony ciężko jest mi pożegnać definitywnie ciepłe, letnie dni ale za to z drugiej, jak zaczynam myśleć o nowej porze roku to od razu wyobrażają mi się plenery pełne cudownych kolorów na drzewach, romantyczne mgły, rosy o poranku a w tym wszystkim ja – ulotna i eteryczna, zatopiona w magii i tajemniczości otaczającej natury… tak, to w wyobrażeniach a tymczasem co? Znowu wzięłam się za łażenie po brudnych i opustoszałych miejskich zajezdniach i innych zakamarkach. A miało być tak pięknie – miałam się bardziej postarać i “ukobiecić” – szpileczki, bluzeczki, a tu proszę. Pierwszy zestaw jaki przyszedł…

  • Bez kategorii

    today I speak english

    Moda prosto z angielskich ulic może inspirować, zadziwiać a niektórych nawet zniesmaczać. Dla mnie ta stylistyczna wolność jest jak przysłowiowy balsam na duszę i uwielbiam podglądać garderobę choćby i samej Kate Moss. Krata, kapelusze, kolorowe marynarki i grube swetry oversize połączone z rurkami – z kobiecością ma to wspólnego tyle, co nic, a jednak ciągle mam do tego słabość. Więc dzisiaj stylizacja lekko nawiązująca do takich właśnie angielskich klimatów – podobnie jak i towarzysząca zdjęciom pogoda.  fot. L.C żakiet – no name spodnie – New Yorker torebka – Cropp botki – Pull&Bear kapelusz – House Man Collection naszyjnik – Natalia z bloga prostolinijnosc.blogspot.com