• Bez kategorii

    Pineapple print

    Cienka, typowo wakacyjna spódnica w ananasowy print to moja ostatnia wyprzedażowa zdobycz. A ponieważ lubię rzeczy, które można nosić na różne sposoby, zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy jej urlopowy charakter można jakoś wykorzystać w bardziej “oficjalny” sposób np w stroju odpowiednim do pracy? Jak się okazuje, to całkiem proste – wystarczy krótki top z klapkami zamienić na białą koszulę i czarne, klasyczne szpilki i zestaw gotowy! fot. mama 🙂 bluzka/blouse, spódnica/skirt – New Yorker torba/bag – no name buty/heels – Mohito

  • fashion,  moda

    Trench coat

    Od dawna planowałam kupić na wiosnę wygodny, klasyczny trencz. Niestety, ponieważ jestem „dwurozmiarowa” (góra 36, dół 38) wszelkie sukienki czy płaszcze stanowią dla mnie nie lada wyzwanie i najczęściej jestem zmuszona wybierać pomiędzy krojem oversize a zestawem „spódnica+bluzka”. Wszystko bowiem jest albo za luźne w ramionach albo za ciasne… hmm delikatnie mówiąc “tu i tam”. Idealnym rozwiązaniem okazał się krój bombki – może i już trochę przestarzały ale za to świetnie sprawdzający się przy nieco kłopotliwych kształtach. I tak oto powiedzenie “wilk syty i owca cała” stało się moim mottem na dziś.  fot. L.C. trencz/trench coat, bluzka/shirt – second hand spodnie/jeans – Pimkie buty/heels – no name okulary/sunglasses – House…

  • fashion

    Blue&white stripes

    Nie ma co ukrywać – idzie wiosna!!! Pomału, bez pośpiechu i nadmiernego nacisku ale już ją czuć w powietrzu. Dla mnie oznacza to dwie rzeczy – czas pomyśleć nad zamianą domowej garderoby (tak tak, znowu wizyta w budzącej mój strach piwnicy … ) i co chyba ważniejsze – w końcu coraz mniej czasu stracone na ubieranie tych wielu zimowych warstw tak, by wszystko w miarę do siebie pasowało no i było ciepło. Koszmar… Nie ma się więc co dłużej obijać – idę pakować pierwsze rzeczy do pudła a moja propozycja na ten tydzień to zestaw w kombinacji blue&white. fot. L.C. spodnie/trousers – Bershka bluzka/blouse – no name sweter/sweater – second…

  • Bez kategorii

    eye to eye

    Powiedzenie, że “coś wpadło mi w oko” lub że “mam wizję” jest mi bardzo bliskie i czasem wręcz niedorzeczne. Dotyczy zarówno wyposażenia remontowanego mieszkania (np genialna szafka z … Biedronki!) jak i rzeczy w szafie. Czasem wykazuję się rozsądkiem i po głębokim przemyśleniu sprawy rezygnuję z pomysłu zakupu ale czasem nie (słynna już w rodzinie historia moich 6 stolików taszczonych z Krakowa mających stworzyć podest pod oknem ;P). Tym razem, do bluzki z zabójczym wręcz printem podchodziłam 3 razy. Po zachwycie było opamiętanie – bo rozmiar nie mój, bo gdzie ja w tym będę chodzić itd. Ale w końcu złamałam się i koszulowy “oczopląs” jest już mój. Tym razem to…