• fashion,  podróże,  travel

    Petra i Anaxos

    Północna część Lesvos to nie tylko atrakcyjne Molyvos, o którym pisałam w poprzednim poście, ale także niezwykła Petra, w centrum której znajduje się klimatyczny kościół wzniesiony na skale. Petra to także najlepsza pita u Kalderimi, oblegana nadmorska promenada i pyszne Fredo Cappuccino w naszym ulubionym DAK’u. Urocze, małe miasto, które koniecznie trzeba odwiedzić. Polecam jednak zboczyć nieco z głównego, handlowego szlaku, by zagłębić się w uliczki i odkryć prawdziwy jej charakter. My z “naszego” Anaxos chodziliśmy do Petry praktycznie codziennie, na piechotę ( spacerkiem ok 30 min). Po drodze mieliśmy jednak kilka obowiązkowych przystanków, co nieco wydłużało nasz marsz – zawsze trzeba było poświęcić chwilkę na przywitanie się z niezwykle…

  • fashion,  podróże,  travel

    Lesvov, Molyvos

    Tydzień po powrocie z wakacji, w końcu uporałam się ze zdjęciami, więc pierwszy wpis z naszej ukochanej Grecji gotowy do wglądu. Wyspa – Lesvos, miejscowość docelowa – Anaxos. Jak zwykle wycieczka z biurem podróży, jednak na noclegu, wspólnych lotach i transferach nasza współpraca się kończyła. Wyspa opisywana jako jedna z najbardziej greckich, jeśli chodzi o klimat i styl życia, okazała się cudownym miejscem na 2 tygodniowy odpoczynek. Oprócz uroczych, kamiennych miasteczek wszędzie widać było pasące się tuż przy ośrodkach różnej maści zwierzęta – do wyboru, do koloru. Trochę jak Mini Zoo, tylko że na wyciągnięcie ręki i bez tych wszystkich tłumów ludzi. Oprócz Anaxos, udało nam się odwiedzić jeszcze kilka…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  podróże,  przyroda

    Summer Time – Acharavi Beach

    Podczas wakacyjnych wyjazdów równie ważna co miejsce naszego noclegu jest oczywiście plaża. Niektórzy spędzają na niej nawet i cały dzień, więc warto wcześniej sprawdzić, czy miejsce, do którego jedziemy będzie nam odpowiadać. “Nasza” plaża w Acharavi była na tyle zróżnicowana i długa, że z pewnością każdy, nawet najbardziej wybredny turysta, mógł znaleźć dla siebie odpowiedni kawałek raju. Były drobne kamyczki, grubsze, piasek drobny i bardziej ostry… kilka kilometrów do wyboru z panoramą górzystej Albanii w tle. Po prostu bajka! top – Forever 21 dół od bikini/bikini bottom – Out From Under góra od bikini/bikini top – Atmosphere kapelusz/hat – reserved

  • fashion,  moda,  podróże,  przyroda,  streetstyle

    Zakopane

    Zakopane – szumnie ogłoszone zimową stolicą Polski od lat przyciąga całe tłumy turystów. I tak naprawdę nie wiadomo dlaczego – klimatu prawdziwie górskiego już dawno brak, zamiast swojskiej, drewnianej ciupagi chińskie plastikowe miecze świetlne, a w głośnikach Miłość z Zakopanem zamiast ludowej “Sarny”.  Jeżdżę tam od małego i czasami dopada mnie złość i żal, że tradycja i pewien specyficzny klimat tak szybko zamierają wypierane przez współczesność. Za każdym razem mówię sobie “to już ostatni raz, nigdy więcej”. A jednak jest coś, co woła mnie i nieustannie przyciąga w tamto miejsce. To chęć przebywania blisko natury, spacerów ośnieżonymi szlakami i łapania chwili oddechu od codzienności. I tęsknota za wspomnieniami dawnych czasów.…

  • lifestyle,  podróże

    Baltic Sea

    W tym roku powróciłam nad polskie morze. Po kilkunastu latach przerwy obrałam kierunek Gdańsk i nie żałuję. Jest tam wszystko, co potrzebne by złapać wakacyjny oddech. Starówka, plaże, świetna komunikacja, koncerty… jedynie tłumy ludzi mogą odstraszać, ale i od tego można łatwo uciec. Zapach smażonych ryb, szum fal, cudowne zachody słońca… tęskniłam za tym bardziej, niż myślałam. Czasami warto sobie zorganizować “powrót do przeszłości” i pojechać w dawno już nie odwiedzane strony. Wakacje w Grecji, Chorwacji czy Hiszpanii są super. Atrakcje i pogoda, która praktycznie zawsze jest pewniakiem działają zdecydowanie na plus, jednak nie zapominajmy, że Polska też jest piękna i warto ją lepiej poznać.Co warto zobaczyć w całym Trójmieście?…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  podróże

    What to wear … on trip

    Jak przetrwać wycieczkę górską nie będąc wytrawnym turystą? Gdy byłam małą dziewczynką, praktycznie co weekend odwiedzałam kolejne górskie szlaki i szczyty. Z biegiem lat, zwolniona z podróżniczego obowiązku pomału zamieniałam kamieniste drogi na wygodny fotel z filiżanką kawy. I tak sportowa werwa zaginęła gdzieś bezpowrotnie. Gdy więc od czasu do czasu pojawia się opcja jednodniowego wypadu np. w Tatry w głowie zaczyna pojawiać się wiele pytań: „czy dam radę?”, „czy to dla mnie?” i w końcu „w co się ubrać?”. Pytania może dziwne ale akurat mnie nasuwające się zawsze jako pierwsze podczas czytania wycieczkowych ofert. Zaraz potem następuje szybki research w Internecie – trasa łatwa, w miarę płaska, super widoki……

  • fashion,  podróże

    Skiathos – Achladies

    Ostatni wpis z pobytu na Skiathos i kilka migawek z samego Achladies, gdzie nocowaliśmy. Domy na wzgórzach, kilka marketów, plaże i wszechobecne cykady towarzyszące Nam od rana do wieczora – tak w skrócie opisać można okolice tej małej miejscowości, z której do Skiathos to ok 30 min spacerkiem lub ok 10 min na pokładzie wodnego taxi. Żegnam tym samym piękną Grecję z nadzieją, że jeszcze tam wrócimy. sukienka/dress – shein.com sukienka/dress – Mango torebka/bag – Pull&Bear

  • fashion,  podróże

    Skiathos Town

    Przygodę z wyspą Skiathos warto rozpocząć od miasta o tej samej nazwie. Charakterystyczne białe domy z niebieskimi okiennicami tworzą niepowtarzalny klimat całej okolicy. Nowy port i zaczynająca się tam główna promenada spełniająca wszelkie turystyczne wymogi to miejsca, które warto odwiedzić raz a potem raczej należy ich unikać. Jeśli chcecie poznać prawdziwy charakter miasta, lepiej zboczyć nieco z trasy i zanurzyć się w wąskich, pełnych uroku uliczkach, gdzie można napić się mrożonej kawy bez tego całego turystycznego zgiełku. top, torebka/bag – Pull&Bear szorty/shorts – Pepco buty/sandals – DeeZee.pl Podobno biało-niebieskie kolory domów to forma sprzeciwu na obowiązujący zakaz używania symboli narodowych podczas tureckiej okupacji. Czy rzeczywiście stąd się wzięły – nie…

  • fashion,  podróże,  przyroda

    Skiathos island

    Ledwo przyszło lato, a na blogach zaczęły jak grzyby po deszczu pojawiać się wpisy z wakacyjnych voyage’y. Nadmorskie kurorty, słoneczne plaże i totalny relaks. Wszystko kusi i woła o uwagę. Wakacyjny klimat można było wyczuć zewsząd a krajobrazy długo nie dawały o sobie zapomnieć. W tym roku, po raz pierwszy od dawna wyjechać miałam nie sama, więc i decyzja o miejscu pozostawała do wspólnego rozpatrzenia. Chociaż nie byliśmy zdecydowani co do ostatecznego miejsca pobytu, jedno było pewne – miało być z dala od wszelkich hotelowych skupisk, tabunu turystów, krzyków i głośnych imprez trwających do białego rana. Szukaliśmy “chwili dla siebie” i taką znaleźliśmy na maleńkiej greckiej wyspie Skiathos. Pokonana przez…

  • Bez kategorii

    sportowy luz

    Myśląc “podróż poślubna” mamy najczęściej na myśli jakieś ciepłe, egzotyczne i ekskluzywne miejsca, do których na co dzień raczej się nie wybieramy. Tymczasem my, mocno ograniczeni wolnym czasem postawiliśmy na bliskość i swojskość. I tak wybór padł na Busko Zdrój – jak się na miejscu okazało to raczej jedno wielkie sanatorium pełne kuracjuszy z dosłownie kilkoma “fajnymi” miejscami, gdzie można się czegoś dobrego napić i smacznie zjeść ale i tak było Nam dobrze. Po całych tych przedślubnych przygotowaniach potrzeba nam było takiego wręcz wynudzenia. Teraz, po powrocie planujemy wprawdzie dalszą podróż ale to już za jakiś czas.   fot. L.C.

  • podróże

    Ciao, Roma!

    Zupełnie przypadkowo Rzym stał się celem mojego tegorocznego urlopu. Bo tani, bo blisko i co najważniejsze – opcja plażowania zostawała jak najbardziej realna. Klika postów wcześniej pisałam o “rzymskich wakacjach” (wpis tutaj), które wtedy jeszcze nie wiedziałam, że staną się rzeczywistością. I znowu, tak jak w przypadku Barcelony (wpis tutaj) wyjazd okazał się w rezultacie podróżą jednoosobową jedynie z małym bagażem podręcznych na ramieniu, organizowaną całkowicie na własną rękę, bez konkretnego celu i nastawienia na muzea i wszystkie inne “atrakcje turystyczne”. Chciałam po prostu znowu zanurzyć się w południowym klimacie i odpocząć. Jednak Rzym postanowił tak łatwo się nie poddawać i całkowicie oszalałam na jego punkcie. Zaskoczył mnie swoją wielkością…