• fashion,  street fashion,  streetstyle

    Pink Neon Body

    Mówi się “nie oceniaj książki o okładce”, a ja dodam “nie oceniaj sklepu po witrynie”. Kiedy dostałam propozycję od http://femmeluxefinery.co.uk/ początkowo, widząc ich przykładowe ciuchy myślałam, że to pomyłka. Prześwity, dekolty po pas i wszechobecne obcisłości – nie, to na pewno pomyłka. Ale maile nie ustawały i po kolejnym podejściu stwierdziłam, że nie jest wcale tak źle. Wybrałam kilka rzeczy i tu kolejne zaskoczenie – jakość wykonania, materiały i generalnie całość absolutnie bez zastrzeżeń. Powiedzieć, że jestem zadowolona to za mało. Piękne, kobiece i bardzo uniwersalne. Po dość mocnym rozczarowaniu z poprzednich tego typu sklepów, ten mogę polecić z czystym sumieniem, zarówno pod względem asortymentu jak i wysyłki, czy rozmiarówki.…

  • fashion

    Jeans combo

    Kombinezon – zestaw typu “wash&go” czyli combo spodenek z topem. Po szybkiej analizie z założenia raczej nie dla mnie.Przymierzając się do niego zadawałam sobie pytanie – “czy oby nie będę wyglądać jak bajkowa Dorotka idąca do krainy Oz?”. Myślenie moje trochę trwało (tak tak, syndrom blondynki :P), na szczęście nie stchórzyłam i genialny kombinezon dzięki mazureQ jest już mój. Powiedzenie “raz kozie śmierć” okazało się dla mnie zbawienne, bo ciuszek nie dość, że nawet o dziwo całkiem kobiecy okazał się – co najważniejsze – super wygodny i idealny na upalne dni. No cóż, tak to właśnie moje kolejne modowe uprzedzenie upadło. fot. L.C. kombinezon – no name sweter – second…

  • Bez kategorii

    High heels

    Szpilki – coś, czego osobiście nie znoszę za swoją niewygodę oraz małą możliwość adaptacji na znanych mi miejskich chodnikach głównie z kostki i kamienia. Co ciekawe, ile szpilek bym nie zmierzyła nigdy nie spełniają moich wygórowanych (…?) oczekiwań. Widać urodziłam się do płaskich człapów i tylko w nich jestem w stanie przejść przez miasto bez ściśniętego żołądka, podniesionej na maxa adrenaliny i wykrzywionej grymasem skupienia twarzy z kłębiącym się pytaniem – kiedy się wyłożę? Tak, szpilki nawet od święta to dla mnie prawdziwe wyzwanie ale moje blogowe alter ego na szczęście pozwala mi od czasu do czasu poczuć się prawdziwą kobietą. Idąc więc za przykładem “Dr Jekyll i Mr Hyde”…

  • Bez kategorii

    and what’s behind?

    Tło, krajobraz, panorama, czy jak kto woli “zapchaj dziura” modowego kadru. Na niektórych blogach stanowi integralną część zdjęcia (jak np u genialnej rebellook) ale na równie wielu jest jedynie mało istotnym dopełnieniem rzeczy ważniejszych, czyli prezentowanego stroju, tudzież blogerki/modelki. W sumie z definicji i zasady to całkiem słuszne, bo w końcu blog modowy nie ma w swoim założeniu obowiązku dbałości o plan dalszy – najważniejsze jest dobre pokazanie stylizacji i detali. Są osoby, którym nie przeszkadza, że kolejny raz robią/widzą fotki w tym samym miejscu ulicy/parku/ogrodu/lasu itd. I OK, jednak ja lubię popatrzeć na coś jeszcze poza samym strojem, więc jeśli ktoś ma fajne pomysły, ciekawie kombinuje z miejscem, ma…

  • Bez kategorii

    the best recipe

    Jaki jest przepis na prosty, wygodny, a jednocześnie fajnie wyglądający strój? Oto moje składniki: 1. para sprawdzonych boyfriendów (mogą być z dziurami lub bez, ważne, żeby dobrze leżały w pasie) 2. top-basic (neon, biały, czarny… – wszystko zależy od dodatków) 3. żakiet – koniecznie jak dla mnie bo zmarzluch ze mnie, a poza tym, dodaje całości kobiecego pierwiastka 4. szpilki – podobnie jak z żakietem chodzi o kobiecy element chociaż do biegania po mieście często też wybieram zamiennie baleriny 5. dyskretna biżuteria – jakoś nie lubię przesadności w tej dziedzinie (no chyba, że stylizacja akurat tego wymaga) I voila – oto jest! Mój niezawodny przepis na szybki, codzienny zestaw. A…

  • Bez kategorii

    asymetric…again!

    Czasem zaplanowane miejsce na zdjęcia okazuje się najzwyczajniej w świecie nie osiągalne. Zamarzył mi się pustynny, wręcz księżycowy krajobraz. Szukałam, szukałam i znalazłam coś takiego w pobliżu i co? I na miejscu okazało się, że nie zawsze przed blogerkami wszystkie drzwi stoją otworem – tym razem każdy krok czy najmniejszy choćby szelest głośno komentowany był przez niezbyt przyjaźnie brzmiące szczekanie. “Teren zamknięty”? to nic. Skoro nie możemy wejść to zróbmy sesje PRZED parkanem. PS. Wiem, w zestawie kolejna asymetryczna spódnica i ktoś mógłby pomyśleć “ale nudziara…” ale szczerze pokochałam ten krój – nie jednoznaczny i właściwie pasujący do każdej figury. Jak dla mnie połączenie idealne. fot. L.C. top – Cropp…

  • Bez kategorii

    dancing shoes

    Jeszcze do niedawna zakup jakichkolwiek butów wzbudzał we mnie najgorsze instynkty. W związku z tym przeważnie miałam jedne kozaki na zimę, jedne botki na jesień, jedne klapki na lato i dwie pary balerinek. Każda dodatkowa okazja wymagająca ode mnie kupna nowej pary wymagała wielkiego poświęcenia. Przełom nastąpił w tym roku i to od razu tak duży, że pomału brakuje mi miejsca na nowe pary butów! W dzisiejszym outficie postanowiłam połączyć lekko niedzielne klimaty ze sportowym dołem, czyli adidasami, w których na co dzień bardzo rzadko można mnie zobaczyć. Ciekawe czy wg Was sukienka i sportowe obuwie idą w parze? fot. L.C. sukienka – Pull&Bear żakiet – Pull&Bear buty – New…

  • Bez kategorii

    happy birthday to my blog :)

    Ponieważ urodziny mojego bloga przypadają na czas, kiedy będę na długo wyczekiwanym wyjeździe, postanowiłam zrobić mały blogowy “preorder” i zamieścić urodzinowy wpis już dziś. Jak przystało na urodziny, czas na kilka podsumowań – przede wszystkim chciałam podziękować wszystkim tym, którzy są ze mną już od roku i nie tylko śledzą moje modowe potyczki ale też i komentują. Każda zostawiona wiadomość, nawet ta najkrótsza, to dla mnie cenna informacja i dowód na to, że prowadzenie bloga to już nie tylko moje prywatne hobby ale też i czasem źródło inspiracji dla innych osób. Niezwykle to miłe i podbudowujące. Druga rzecz – zdjęcia. Jak chyba każdy bloger wie, fotki – ich jakość i…

  • Bez kategorii

    united prints

    Od jakiegoś czasu uwielbiam wszelkie “animal print” na torebkach, t-shirtach, butach… słowem mogą być wszędzie tylko jak to ze zwierzętami bywa – trzeba umieć je ujarzmić. Złota modowa zasada brzmi “jeśli cętki to nie wiele, a jeśli mieszać to z umiarem”. Postanowiłam więc jej posłuchać i spróbować połączyć ze sobą dwa dzikie zwierzęta – ulubiony motyw cętek z wężową skórą. Jak myślicie, “zagryzły się” czy polubiły? fot. L.C. top – Vero Moda szorty – New Yorker góra od stroju – H&M żakiet – Pull&Bear naszyjnik – Allegro

  • Bez kategorii

    urban power

    W myśl pewnego przysłowia, czasem to, co najbliżej nas okazuje się być najmniej przez nas zauważanym. I tak “zwykłe” garaże mogą stać się wymarzonym źródłem inspiracji. Rzucone hasło “idziemy na zdjęcia ” to raptem początek całego fotograficznego zdarzenia bo zaraz potem pada kluczowe “ok, ale gdzie?” no i tu zaczyna się odwieczny problem no bo tak – nie może być zbyt banalnie, nie może też być zbyt daleko, oczywiście ograniczamy też przypadkowych widzów do minimum bo to krępuje a no i nie można zapomnieć też o tym, żeby choć trochę wbić się w klimat stylizacji. Niestety nie mieszkam ani w dużym mieście, gdzie za każdym zakrętem czy w każdej bramie…

  • Bez kategorii

    Trzymaj Fashion

    Dzisiejszy wpis jest wpisem konkursowym Trzymaj Fashion – postanowiłam w końcu wyjść z blogowego cienia i zacząć udzielać się we wszelkich modowych konkursach, które tylko uda mi się znaleźć w sieci. Do tej pory zbyt poważnie do tego podchodziłam i z góry zakładając porażkę rezygnowałam zanim zaczęłam w ogóle czytać “regulamin”. Nie wiem z czego to wynikało ale było to bardzo dołujące, bo oczywiście potem siedziałam z nosem na kwintę i pukając się w czoło pytałam “no i czemu znowu nie wzięłam udziału?”. W końcu jednak zmądrzałam i wrzuciłam na luz stawiając przede wszystkim na dobrą zabawę a dzisiejsza stylizacja to analookowa interpretacja kontrastu w codziennym stroju. fot. L.C. kurtka…

  • Bez kategorii

    lollipop and ice cream

    Dni mijają, Cracow Fashion Week coraz bliżej a ja dosłownie przebieram nogami- mam ogromną ochotę na dużą dawkę mody i designu!!! Niestety, po krótkich wiosennych zwiastunach powróciła do nas Królowa Zima, czyli o rozbieraniu do sesji nie ma mowy. Szukając więc dobrego miejsca, wpadłam na pomysł połączenia miłego z pożytecznym stąd dzisiejsze fotki robione przy łykach aromatycznej kawy z chrzanowskiej Fragoli popijanej w towarzystwie kochanej mazureQ (swoją drogą gorąco polecam to miejsce, a zwłaszcza makarony – prawdziwe niebo dla podniebienia!!!). A co na zdjęciach? Przede wszystkim jeden z moich ostatnio ulubionych t-shirtów – “Oh my blog”. Dorwany za przysłowiowe grosze na wyprzedażach okazał się fajnym elementem garderoby. Dodatkowo wygodne dresy,…