• fashion

    Roman Holiday

    Wakacyjne klimaty już zaczęły dawać o sobie znać i coraz trudniej usiedzieć mi w domu. W głowie pojawia się pełno bardziej lub mniej realnych planów na lato – Paryż, Dubrownik, Rzym… Prawda jednak jest taka, że finanse na wszelkie voyage dopiero się zbierają a same wakacje rozpoczynam dopiero w połowie sierpnia więc – jak to mówią – jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. I tak, schody prawie tak ładne jak te w Rzymie znalazłam, spódnicę w klimatach Audrey Hepburn i super fotografa też, więc zapraszam Was na moje własne “Rzymskie wakacje”.    fot. L.C. spódnica/skirt, top – second hand buty/heels – Mohito torebka/bag…

  • Bez kategorii

    Pink Santa Claus

    Początek grudnia za nami, więc czas prezentów ogłaszam za oficjalnie rozpoczęty. Mój osobisty Święty Mikołaj spisał się na medal podarowując mi najpiękniejsze, bo najbardziej różowe słuchawki jakie widziałam! Ehhh co tu dużo mówić – uwielbiam takie prezenty i uwielbiam takiego Mikołaja! 😉  fot. L.C.  płaszcz/coat – Reserved spodnie/jeans – Pimkie buty/shoes – House sweter/sweater – second hand słuchawki/headphones – Empik torebka/bag – Miriade/Valentino

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Weekend combo

    Styl “na cebulkę” od dawna jest mi bliski, a im bliżej grudnia, tym częściej i intensywniej go stosuję. Tym razem wykorzystałam duet kapelusz & żakiet, co daje jednocześnie możliwość wielu modyfikacji. A że często i szybko się nudzę, to dla mnie wręcz rozwiązanie idealne. fot. najlepszy L.C. :* boyfriendy/jeans – Pimkie golf/turtleneck – second hand żakiet/suit jacket – Stradivarius torebka/bag – Miriade/Valentino szpilki/heels – Pull&Bear kapelusz/hat – Top Secret

  • Bez kategorii

    High heels

    Szpilki – coś, czego osobiście nie znoszę za swoją niewygodę oraz małą możliwość adaptacji na znanych mi miejskich chodnikach głównie z kostki i kamienia. Co ciekawe, ile szpilek bym nie zmierzyła nigdy nie spełniają moich wygórowanych (…?) oczekiwań. Widać urodziłam się do płaskich człapów i tylko w nich jestem w stanie przejść przez miasto bez ściśniętego żołądka, podniesionej na maxa adrenaliny i wykrzywionej grymasem skupienia twarzy z kłębiącym się pytaniem – kiedy się wyłożę? Tak, szpilki nawet od święta to dla mnie prawdziwe wyzwanie ale moje blogowe alter ego na szczęście pozwala mi od czasu do czasu poczuć się prawdziwą kobietą. Idąc więc za przykładem “Dr Jekyll i Mr Hyde”…

  • Bez kategorii

    Garbage fashion

    Piękny las, klimatyczna mgła, pusta, romantyczna droga – idealne miejsce na zdjęcia. Ustawiam się, poprawiam kurtkę, włosy, trochę szminki na usta, patrzę na pobocze a tam…. śmieci! Góry worków, torebek, puszek, które szkaradzą do tego stopnia, że L.C. widząc moją załamaną twarz zaczyna usuwać je “z planu”. Niestety trwałoby to zdecydowanie za długo więc musieliśmy zrezygnować. Pozostało mi tylko wybierać ujęcia, na których to leśne pobojowisko będzie mniej widoczne i ubolewać nad ludzką głupotą, bezmyślnością i brakiem wrażliwości na to, co nas otacza. fot. L.C. kurtka, spodnie – Pimkie sweter – Vero Moda torebka – Miriade naszyjnik – Stradivarius