• fashion

    Mint shorts

    Nigdy nie lubiłam szortów. Ciężko było mi jakieś wybrać, dlatego miałam raptem jedną parę na sezon a i tak, rzadko je zakładałam. Kompleks kolan, krótkich nóg i zbyt przysadzistego hmmm “środka ciała” sprawiał, że generalnie byłam na “nie” i pozostawało mi jedynie spoglądanie z nutką zazdrości na inne dziewczyny, które świetnie sobie w szortach radziły. W tym roku nastąpił przełom (kolejny!!!) i oto od razu, z grubej rury – 4 nowe pary wzbogaciły moją garderobę i tak się do nich przyzwyczaiłam, że teraz trudno jest mi wyobrazić sobie lato bez nich. fot. genialny L.C. szorty/shorts – New Yorker top – Bershka żakiet/jacket – Stradivarius buty/shoes – Deichmann okulary/sunglasses – Ray-Ban…

  • moda

    Navy stripes

    Patrząc na ostatnie wpisy na blogu można odnieść wrażenie, że jestem pod jakimś magicznym władaniem pasków. Cóż, zaprzeczanie temu byłoby śmieszne, więc przyznam się do mojej słabości – obok panterki i grochów jest to mój ulubiony motyw wykorzystywany w modzie, który chyba nigdy mi się nie znudzi. Dlatego też, nie będzie dla nikogo zaskoczeniem jak powiem, że ostatnim moim zakupem jest sukienka w nic innego jak marynarskie paski. “Ale to już było…”? Owszem, ale zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Do wieszaka podchodziłam kilka razy. W przymierzalni mówiłam sobie “na pewno i tak będzie za mała”. Potem, jak okazała się idealna, myślałam “i tak pewnie będzie za droga”. Kolejne…

  • Bez kategorii

    Minty

    “Miętówki” – orzeźwiające i nieodłącznie kojarzące się z ciepłym latem cukierki zawitały w końcu do mojej szafy w postaci szortów. Kolor, który już w zeszłym roku święcił swoje triumfy i który był praktycznie wszędzie – powraca. I chwała mu za to, bo moja uparta głowa potrzebowała cały zeszły sezon na przetworzenie i opatrzenie się z nim. W tym roku w końcu powiedziałam mu głośne “TAK” i szczerze pokochałam. Co ciekawe, za jednym zamachem przekonałam się nie tylko do miętowego koloru ale także do kroju spodenek z wysokim stanem. Strach pomyśleć, co będzie dalej! fot. L.C. szorty, żakiet – New Yorker top – no name torba – House biżuteria – H&M

  • Bez kategorii

    Negligence

    Gdzie przebiega granica pomiędzy zwykłym luzem a niedbalstwem jeśli chodzi o strój? Czy z kolei nadmiar luzu jest dobrze postrzegany jeśli chodzi o kobiety czy też może stanowi negatywną wizytówkę nas samych identyfikując nas (często niesprawiedliwie) jako zaniedbane, leniwe i te, którym wszystko zwisa? Czy dziurawe spodnie lub wystający niedbale t-shirt to już jest “be” i nie przystoi tak chadzać ulicami zwykłego, małego miasta no bo “co ludzie powiedzą”? Sama ostatnio miałam sytuację, kiedy tłumaczyłam się, że te dziury to tak specjalnie. Fabrycznie. Tak ma być. Wtedy zrozumiałam, jak wiele jeszcze musi się zmienić w świadomości mniejszych miejscowości zanim dogonią w miarę elastyczne, tolerancyjne i oryginalne “big cities”.   fot.…