• fashion

    Zebra Midi Dress

    Rzadko kiedy robię zdjęcia w płaskim obuwiu. Przy moich mizernych 164 cm wzrostu ciężko jest zachować dobre proporcje bez pomocy obcasów. Jednak przy obecnie panujących nam miłościwie wyjątkowo wysokich temperaturach, nie ma co udawać – najwygodniej biegać po mieście w płaskich sandałkach lub klapkach. Ale nie tak prędko, bowiem z moimi skłonnościami do odparzeń i otarć muszę uważać, żeby nie miały za dużo pasków, wiązań itp. Jak się więc można domyślić, w związku z tym, wybór staje się dość mocno ograniczony. Czasami to na prawdę mocno irytujące, jednak wtedy pocieszam się, że przynajmniej można sobie to wynagrodzić mocniejszym printem lub kolorem w całym zestawie. fot. @krzywakroopa sukienka/dress – Top Secret…

  • fashion

    Blue Midi Dress

    Midi to trudna długość i chyba najbardziej przeze mnie pomijana w zestawach. Czasami jednak przychodzi mi jakaś dziwna ochota i wtedy w ruch idą wyprzedażowe łupy. Spódnice, sukienki, ostatnio trochę tego przybyło ale czy będę w tym chodzić? Odpowiedź zapewne w kolejnych wpisach. fot. @krzywakroopa sukienka/dress – Reservedkozaki/boots – Stradivariuskurtka/jeans jacket – M&S/second hand

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Leopard Print

    Dzisiejszy post jest pod hasłem “zwierzęcych printów ciąg dalszy”. Lubimy czy nie, nie da się od nich odgonić ani też zignorować – każdy o nich mówi i trudno się nie zgodzić z faktem, że zdecydowanie zdominowały pozostałe, jesienne trendy. Poprzednio nudziłam Was zebrą więc tym razem przedstawiam niezaprzeczalną królową wszelkich “animal print” – panterkę. Jak wiadomo, trend jest nam znany od dawien dawna. I bardzo dobrze, bo dzięki temu zamiast wydawać fortunę na nową spódnicę czy koszulę, spokojnie można zaoszczędzić wchodząc do ulubionego second handu i kupić taką np sukienkę za 8zł lub pożyczyć coś z szafy mamy. Do tego przyboczna vintage “taśka” i można śmiało ruszać w miasto.  fot.…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Midi Floral Dress

    Często powtarzam, że przy okazji różnego typu wyprzedaży warto próbować czegoś nowego – nie ma nic gorszego niż przyzwyczajenie do swoich ulubionych krojów, czy kolorów.  Warto od czasu do czasu przełamać rutynę jakąś innością, bo a nuż nagle odkryjemy w sobie np duszę romantyczki. Idąc od teorii do czynów, przy okazji ostatnich zakupów pobrałam więc z wieszaków wszystko to, czego normalnie bym nie wzięła. I jak się potem okazało – wyszło super. Zabawa była przednia, a sukienka z grupy “nie dla mnie” okazała się bardzo “moja”.  fot. mąż :*sukienka/dress – H&Mtorebka/bag – Zaful

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Midi Dress

    Nie wiem, czy to kwestia wiosennych hormonów szczęścia, ale na widok słońca za oknem od razu czuję się zdrowsza. Zdecydowanie ciepło działa na mnie kojąco. Zamiast o czerni zaczynam widzieć kolory, coraz więcej kolorów, same kolory…! Żeby jednak nie dać się porwać euforii i nie skończyć z kolejnymi lekami w łóżku, zestaw jeszcze lekko łamany – niby sukienka jest, ale na jeansy. Niby bez czapki, ale jednak coś na głowie się znalazło. Ale jest pięknie! Jest wiosennie! Jeszcze chwilę a można będzie swobodnie chodzić bez tego całego zimowego oręża i z tym bardzo pozytywnym nastawieniem zostawiam Was “do następnego razu”. fot. mąż 🙂 sukienka/dress – Zarakurtka/jeans jacket – Pull&Bearsiatka/bag –…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Wind & Rain

    O wpływie złych warunków pogodowych na kobiece piękno powstała już nie jedna piosenka. Od dramatycznych Kwiaty we włosach potargał wiatr po lżejsze, wręcz romantyczne Deszcz podpowiedział mi twe rysy, Stąd pewnie mokre włosy masz (“Portret z deszczu” Daniel Kłosek) czy też Mokre włosy, mokre oczy, mokre sny Romans w deszczu ja i Ty (“Romans w deszczu”). Jakkolwiek na to nie patrzeć, mój romans z wiatrem i deszczem kończy się zawsze rezultatem 1:0 dla przeciwnika. Uszargana i sponiewierana czuję się bardziej jak kopciuszek niż #supergirl pozująca do okładek magazynów. W takich warunkach ciężko jest myśleć o czymkolwiek innym niż splot niezwykle dosadnych i soczystych zwrotów łacinopodobnych kłębiących się w głowie. I…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Brown, please!

    Czasami stojąc przed lustrem zastanawiam się “co dziś chcę zakomunikować światu”? Czy chcę “powiedzieć”, że jestem smutna, radosna, leniwa, kobieca itd – w końcu styl stylem ale nasz wygląd bardzo często połączony jest z samopoczuciem i nastrojem w danym konkretnym dniu a nawet i chwili. Dziś chciałam po prostu brązu. Jasnego, ciemnego –  nie ważne. Brąz chodził mi po głowie od rana i oto jest. Zadowolona nosiłam go przez całe pół dnia a teraz czuję, że czas na kolejną zmianę –  biegnę więc przebrać się w domowe “dresy” bo naszedł czas, by poczuć się zwyczajnie. Domowo. I właśnie o to w tym wszystkim chodzi. spódnica/skirt – Zara top – H&M…