• fashion,  moda,  streetstyle

    streetstyle #overknees

    Nie lubię marnować pieniędzy, dlatego tak bardzo cieszę się, że niektóre trendy zostają z nami dłużej niż tylko jeden sezon. Wprawdzie teraz królują tzw skarpetkowe botki ale te “zwykłe” ponad kolano nadal są ok. I bardzo dobrze, bo szczerze je pokochałam poprzedniej jesieni – są nie tylko ładne i ciepłe ale też i bardzo wygodne. Już kilka razy przekonałam się o tym, że ulubione części garderoby warto przechować jednak gdzieś w kącie bo nigdy nie wiadomo, kiedy znowu będzie na nie moda. Żakiet w kratkę, beret… do dziś żałuję, że się ich pozbyłam. Moda powraca – powiedzenie stare jak świat i bardzo prawdziwe, dlatego zanim coś wyrzucicie lub oddacie innym…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    #FW season

    Czas na wydarzenia pod hasłem Fashion Week rozpoczęty, więc większość z Nas zastanawia się pewnie nad tym, co będziemy nosić w najbliższym czasie? Czym tym razem projektanci nas zaskoczą? I tu, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z odpowiedzią przychodzą różne kolorowe pisma, które wręcz zasypują nas propozycjami. Paski, etno klimaty, styl wojskowy, biel… zaraz zaraz. Po chwili zapala mi się czerwona lampka, mój mózg uruchamia funkcję “scroll” i sama nie wiem kiedy zaczynam nucić “ale to już było…”. Jedyne, co mnie w proponowanych nowościach szczerze urzekło to szerokie rękawy (szerokie do granic możliwości i wytrzymałości naszych nerwów) i torebki noszone na pasku. Cała reszta to trochę jak powtórka materiału przed…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Grey, the King!

    Jak często słyszymy lub czytamy w prasie “nie bądź szarą myszką, wyróżnij się z tłumu!?!”. Szary zyskał złą sławę i etykietę “nijakości”. A w sumie dlaczego nie miałby zostać wyciągnięty z cienia i awansować na króla ulicy? Dlaczego to inne kolory mogą uznawać siebie za lepsze i gwiazdorzyć zgarniając dla siebie cały splendor i sławę zostawiając biednego szaraka daleko w tyle? On też potrzebuje naszej miłości i uznania. Moja miłość do tego koloru od zawsze jest wielka i zamiast przemijać, z czasem obejmuje coraz to szersze obszary mojego życia. Zamiast walczyć z naturą postanowiłam jej pomóc i w sumie nie mam już jej za złe tych wszystkich wylanych łez i…

  • fashion,  moda,  przyroda,  streetstyle

    Sunny Autumn

    Połowa października po prostu zachwyca! Idąc do pracy nie mogę oderwać oczu od tych wszystkich kolorów mieniących się na drzewach. Właśnie dokładnie tego jednego elementu brakowało mi w ostatnich dniach – przy takich widokach nawet deszcz okazuje się nie być wcale taki straszny. Przyroda jest piękna i co roku, o tej właśnie porze przypominam sobie o tym i chłonę pełną piersią. Nie zrobić zdjęć w tak bajkowych okolicznościach byłoby grzechem! Więc oto ona, najpiękniejsza jesień jaką można sobie wyobrazić przed Wami 🙂 fot. mąż 🙂 płaszcz/coat – Szachownica sukienka/dress – second hand kozaki/boots – DeeZee

  • fashion,  moda,  streetstyle

    halfway

    “W połowie drogi do…” to taki dość irytujący moment, kiedy już nie opłaca się zawrócić a jednocześnie punktu końcowego, gdzieś na dalekim horyzoncie jeszcze nie bardzo widać. Ostatnio utknęłam w kilku takich właśnie połówkach i doszłam do wniosku, że ich najzwyczajniej w świecie nie lubię. W połowie drogi do zimy, kiedy to nie bardzo wiadomo co na siebie włożyć – już nie bardzo pasuje chodzić w ramonesce, czy cieplejszym żakiecie a jednak na futerko jeszcze trochę za wcześnie. W połowie drogi do wymarzonego koloru włosów – niby schodzimy z blondu, niby niwelujemy wszelkie żółte odcienie a jednak, jeszcze kilkutygodniowa walka przed nami. Połówki zaczynają mnie prześladować i chyba robić mi…

  • Bez kategorii

    meet my “Soft Casual Grunge” style

    No i proszę, ani się obejrzałam a zaczęła się astronomiczna jesień. Z jednej strony ciężko jest mi pożegnać definitywnie ciepłe, letnie dni ale za to z drugiej, jak zaczynam myśleć o nowej porze roku to od razu wyobrażają mi się plenery pełne cudownych kolorów na drzewach, romantyczne mgły, rosy o poranku a w tym wszystkim ja – ulotna i eteryczna, zatopiona w magii i tajemniczości otaczającej natury… tak, to w wyobrażeniach a tymczasem co? Znowu wzięłam się za łażenie po brudnych i opustoszałych miejskich zajezdniach i innych zakamarkach. A miało być tak pięknie – miałam się bardziej postarać i “ukobiecić” – szpileczki, bluzeczki, a tu proszę. Pierwszy zestaw jaki przyszedł…