• fashion

    Brown Culottes

    Rok dobiega końca, więc wyciągam z szafy jakieś ostatki, w których jeszcze nie byłam i paraduję po mieście bez śniegu, bez nastroju i klimatu zimy. Marzyły mi się białe Święta, ale nie do końca wyszło. Teraz marzę o pięknie oszronionych drzewach, o przymrozku z rana i o śniegu skrzypiącym pod nogami. Kto wie, może Nowy Rok nas tak miło zaskoczy? fot. @krzywakroopa kuloty/culottes – Terranovabuty/boots – Bonprixsweter/sweater – Bershka

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Grey Culottes

    Nie ma nic lepszego niż spacer po mieście w idealny, wiosenny dzień. Widać nie tylko mnie to opowiada, bo większość ulic została wręcz zalana przez spacerowiczów i miłośników dwóch kółek. Coraz trudniej o spokojne miejsce do relaksu ale takie są właśnie uroki wiosny. Czas więc na oswojenie się z tą myślą i pełną parą chłonąć ten wyjątkowy czas nie zważając na innych.  fot. mąż :* buty/boots – Bershkaspodnie/trousers -Reservedżakiet/suit jacket – Tally Weijl

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Gold boots

    Od pewnego czasu mam słabość do błyszczących butów. Srebrne, złote,  nie ważne jaki kolor. Ważne, że jest błysk. Z wiekiem widzę, że przeobrażam się w jakąś starą srokę, która cała  w ekstazie biegnie z nową parą botków do kasy a w domu nie może przestać powtarzać głośno i wyraźnie “Ohhhh” i “Ahhhh”. Przy błyszczących botkach muszę jednak zawsze uważać na to, żeby nie przesadzić z resztą zestawu. Styl “na choinkę” zdecydowanie zostawiam w domu i tam szaleję ze świecidełkami przystrajając nimi kolejne meble, natomiast wychodząc z domu  w – jak to określił mój kochany mąż alladynowych trzewikach, wolę starą zasadę “mniej znaczy więcej”. fot. mąż :* botki/boots – H&M spodnie/jeans,…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Denim Culottes

    Powiedzenie “nigdy nie mów nigdy” zaczyna mnie prześladować. Ostatni rok bardzo zmienił mój pogląd na wiele rzeczy a sprawy mody i zawartości mojej szafy poddał prawdziwej rewolucji. Po dresowych spodniach czy crop topach przyszedł czas na kuloty. Najbardziej nieforemne i niewdzięczne ze spodni jakie chyba świat znał. Po kilku nieudanych próbach w końcu złamałam się i otworzyłam na nowe. Przypuszczam, że więcej podobnych spodni już nie kupię ale w tych co mam, o dziwo, nawet nie jest jakoś tragicznie. I znowu dostałam nauczkę, że nigdy nie należy się zarzekać i bić w piersi ze słowami “ja? nigdy!”.  fot. mąż :* spodnie/culottes – Zara top, buty/boots – Stradivarius torebka/bag – Reserved…