• Bez kategorii,  fashion

    I’m not a label girl

    Nie jestem “metkarą” i nie popieram myślenia typu: jak buty to tyko New Balance, jeśli torebka to najlepiej Michael Kors itd. Oczywiście żeby nie było – nie jestem też jakimś dziwakiem czy buntownikiem mody. Jeśli coś markowego wpadnie mi w oko a dodatkowo jest okazyjne cenowo to nie narzekam tylko biorę. Jednak znana metka nie jest dla mnie wyznacznikiem dobrego stroju i stylu. Rzeczy z grupy “no name” też potrafią być całkiem fajne i wygodne czego dowodem np dzisiejsze buty – kupione w jakimś niepozornym sklepie okazały się wręcz idealne do wielu zestawów i codziennego biegania po mieście. fot. L.C. buty/sneakers – no name koszula/shirt – Zara/Pepco kurtka/jacket – Cropp…

  • fashion

    Old/new

    Z moich zimowych pasteli niewiele wyszło. Zamiast nich, w garderobie pojawił się trend “motocyklowy”, co mnie dość mocno zdziwiło. Ale tak to zwykle bywa, że moje zakupowe plany kończą się zupełnie niespodziewanym …. hmmm zrządzeniem wyprzedażowego losu. Z pastelowych klimatów pozostał jedynie płaszcz i detale więc chyba czas powziąć nowe plany.   fot. mama płaszcz/coat – Mohito golf, chusta/turtleneck – second hand spodnie/jeans – Pimkie buty/boots – Sinsay torebka/bag – Cubus

  • Bez kategorii

    my look on…

     Kolejny post z serii “my look on…”  Chodząc ostatnio od sklepu do sklepu w poszukiwaniu butów trafiłam w Cubusie na cudowne (!!!) azteckie pastele – cekinowa sukienka ze spódnicą mnie dosłownie zachwyciły!!! Kolorystyka, delikatne wzory i prosty krój… ehhh, zakochałam się… Następny krok? Zaczynam śledzić przeceny! 😉 aztecki klimat utrzymany jest też na swetrach, bluzkach czy t-shirtach: fotki pochodzą ze strony on-line sklepu Cubus KLIK