• fashion,  streetfashion

    Gold Culottes

    W ostatnim czasie sporo się słyszy o tym, że moda nie ma wieku i trudno się z tym nie zgodzić. Zacierają się granice pomiędzy tym, co noszą 20-latki, 30-latki, 40-latki itd. Czasy, kiedy np. nie wypadało nosić mini po osiągnięciu tzw. wieku dojrzałego bezpowrotnie minęły i teraz właściwie jedynie jakieś widocznie niedoskonałości naszego ciała są w stanie nas przed tym powstrzymać. Osobiście bardzo się z takiego stanu rzeczy cieszę – od zawsze miałam problem ze stosunkiem mojego wieku na papierze do tego, na ile wyglądam i na ile się czuję. Często nie byłam pewna, czy mając tyle a tyle lat mogę jeszcze nosić szorty, crop topy itp. Walczyłam z jakimś…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Streetstyle #jumpsuit

    Tak, przyznaję. W tym sezonie jestem absolutnie uzależniona od dwóch rzeczy – letnich sukienek i szortów. Mogą być jeansowe, bardziej klasyczne, w kombinezonowym dwupaku lub domowe materiałowe. Najważniejsze, żeby były wygodne, przewiewne i nie wymagały zachodu z prasowaniem po kilku godzinach spędzonych w ciasnej walizce.  fot. mąż :* kombinezon/jumpsuit – second hand buty/shoes – Pull&Bear torebka/bag – Zara żakiet/suit jacket – Stradivarius

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Streetstyle #jeansjacket

    Rzeczy wyglądające na lekko zniszczone od dawna stanowią jeden z moich ulubionych trendów. Kosztujące często więcej niż swoje odpowiedniki będące “w jednym kawałku”, są cudowne w tej swojej zaplanowanej brzydocie. Poszarpane, podziurawione… zdecydowanie mają swoje miejsce w moim małym świecie mody. Jeansy, kurtki, swetry… jeśli tylko są “ze skazą” od razu kupują moje serce. Potrafią dodać całości zestawu pewnej nonszalancji, luzu i zwyczajności. I za to chyba kocham je najbardziej. Jednak przy takich rzeczach trzeba uważać na jedno – aby nasz look nie był zwyczajowo uznany za niechlujny, reszta rzeczy powinna być nienaganna. Wtedy taki podniszczony ciuch przykuje uwagę, a jednocześnie nie wezmą nas za obdartusów. fot. mąż :* kurtka/jacket,…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Black&Green

    Standardowa sytuacja z życia pracującego na etacie bloggera – jedyne 30 min w ciągu tygodnia na zrobienie zdjęć i właśnie wtedy (dokładnie wtedy!) zrywa się porywisty wiatr, z nieba zaczyna kapać dziwnej maści deszcz, a wiatr siecze po policzkach z prędkością światła. 15 min później – cisza, spokój, wręcz idyllicznie. Tak, dokładnie tak najczęściej wygląda standardowa sesja na bloga. Dziś postawiłam znowu na czerń – koronkowa sukienka i skórzane spodnie czyli zestaw fajnie sprawdzający się w codziennej stylizacji. A ponieważ  skóra nadal jest modna, warto zapolować jeszcze podczas  końcówek wyprzedaży właśnie na skórzane spodnie lub sukienkę. To ciekawa alternatywa dla jeansów, a przy okazji nada zestawom przysłowiowego “pazura”. fot. mąż…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Streetstyle #oversizecoat

    Jedni widzą świat na różowo inni z kolei na szaro… A moim kolorem na dziś jest blue. Do grona inspiracji bynajmniej nie mogę zaliczyć ani niebieskiego nieba ani też zbliżającego się “blue monday” . “I’m blue da di di da di dam” też nie jest w kręgu moich muzycznych zainteresowań. Ot, taki wyprzedażowy impuls jakich wiele ale za to z dużym przesłaniem – świat pogrążony w szarości niedoszłej zimy codziennie woła o kolor, więc ja to wołanie usłyszałam i oto ona! Moja dająca mocno po oczach i grzejąca jak stary, dobry kaflowy piec kobaltowa odpowiedź. Przy okazji wyprzedaży warto skorzystać z naprawdę sporych już w tym momencie obniżek i np…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Hippie in the City

    Hipisowskie klimaty kojarzą się raczej z latem – zwiewne sukienki, wiatr we włosach i te sprawy. Tymczasem w zimie wcale nie musi być inaczej. Wystarczy standardowa, zwiewna maxi połączona z ciepłym swetrem by stworzyć boho zestaw w nieco chłodniejszej odsłonie. Zimowe, sztuczne futerko w różowym kolorze i letnia opaska to mój sposób na klimat hippie w samym środku grudnia. Jeśli pomysł przypadł Wam do gustu, poszukajcie w swoich szafach futrzanych kamizelek, wysokich kozaków czy torebek z frędzlami i połączcie je w jednym zestawie ze “zwykłymi”, zimowymi rzeczami. Zabawcie się modą a gwarantuję, że dzięki temu efekt na pewno będzie wyjątkowy. fot. mąż :* futerko/fur – New Yorkerbluzka/blouse – Terranovabuty/boots –…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    streetstyle #downjacket

    Nie wiem jak Wy, ale ja sezon puchówek uważam za otwarty. Jak zawsze pojawia się jednak problem krótka czy długa, z kapturem czy bez itd . W tym sezonie zdecydowanie idziemy w objętość – im większe tym lepsze. Najlepszy wybór więc to kurtka wyglądająca na rozmiar XXL.  Ubrania typu oversize już od jakiegoś czasu królują w codziennych stylizacjach. “Za duże” swetry, topy czy właśnie kurtki pasują praktycznie każdej kobiecie i sylwetce dlatego są przez nas tak bardzo lubiane. Objętość to obecnie nasz najlepszy przyjaciel więc wrzucamy na luz i w sklepie zamiast standardowego M wybieramy L+. Pamiętajcie tylko o proporcjach i cóż, miłej zabawy! fot. mąż :* kurtka/down jacket –…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Checked blazer

    Tym razem nie zaspałam. Wiedziałam, że chcę mieć żakiet w kratkę i koniec kropka. Poszło szybko i praktycznie bezproblemowo – zobaczyłam, kupiłam i cieszę się nim cały czas. Nie wiem jak Wy, ale u mnie często występuje jakiś taki syndrom “spóźnionego zapłonu”. Długo oswajam się z myślą o kupnie jakiejś modowej nowinki i najczęściej czekam z tym na okres wyprzedaży a wiadomo, często jest to już – jak to mówią – przysłowiowa “musztarda po obiedzie”. Tym razem trwało to zdecydowanie krócej z czego cieszę się po pierwsze dlatego, że żakiet jest na prawdę super, a po drugie oznacza to kolejną zmianę w moim myśleniu o zakupach. Wyprzedaże to jedno ale…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Daily Look

    Kiedy w ciągu tygodnia pełnego obowiązków znajdujesz w końcu chwilę, żeby zrobić zdjęcia i akurat wtedy zaczyna padać deszcz myślisz, że to pech, przeznaczenie, złośliwość losu czy po prostu przypadek? Na pewno ile osób tyle opinii. Można narzekać, złościć się lub obrażać na wszystko i wszystkich. Jednak co się stanie, kiedy dojdziemy do miejsca kiedy zabraknie nam już pomysłu na negatywne nazywanie rzeczy i narzekanie? Kiedy dotrzemy do ściany zamiast walić w nią głową warto przystanąć, wcisnąć pauzę a zaraz po niej wybrać opcję “cała wstecz”. Ostatnio przekonałam się, że kiedy życie postanawia nas znowu zaskoczyć i początkowo widzisz tylko same złe strony, im szybciej każdy negatyw przekujemy w choćby…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Kimono

    Przypominające wieczorny szlafrok kimono od dawna było moją zmorą. Na kimś szalenie mi się podobało ale sama, za każdym jak próbowałam je kupić wychodziłam z przymierzalni z uprzejmym “dziękuję”. Ciągle czułam, jakbym owinęła się nim po tyle co skończonej gorącej, pachnącej kąpieli. Z pomocą przyszedł mój ulubiony secondhand, gdzie za przysłowiowe grosze dorwałam model z metką. Pomyślałam, że w sumie pieniądze niewielkie więc nie będzie żal, gdybym jednak znowu stchórzyła. Kupiłam, przymierzyłam i o dziwo zaklikało! Model trochę przypominający luźny blezer to był dobry wybór. fot. mąż :* kimono – Bershka/second handbluzka/blouse – Stradivariusbotki/boots – Pull&Beartorebka/bag – Cropp/Allani.pl

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Autumn boots

    Botki o mocniejszym, intensywnym kolorze to absolutny must have tej jesieni. Co ciekawe, jak na mój opóźniony najczęściej refleks dosyć szybko zdecydowałam, że koniecznie muszę takie mieć. Do czego pasują? Praktycznie do wszystkiego. Jedyny dylemat jaki Nam pozostaje to rodzaj i wysokość obcasa oraz kolor. Jesień to brązy, beże i cudowne bordo, ale nie tym razem. W tym sezonie szukałam coś mniej oczywistego, dlatego mój wybór padł na kolor ciemnego różu. Ale już wiem, że to nie koniec. Na mojej liście zakupów w kolejce już czekają przynajmniej jedne, typowe sock boots w mocnym, czerwonym odcieniu lub musztardowym. fot. mąż :* botki/boots – DeeZee sukienka/dress – Stradivarius torebka/bag – Reserved kurtka/jeans…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Denim Culottes

    Powiedzenie “nigdy nie mów nigdy” zaczyna mnie prześladować. Ostatni rok bardzo zmienił mój pogląd na wiele rzeczy a sprawy mody i zawartości mojej szafy poddał prawdziwej rewolucji. Po dresowych spodniach czy crop topach przyszedł czas na kuloty. Najbardziej nieforemne i niewdzięczne ze spodni jakie chyba świat znał. Po kilku nieudanych próbach w końcu złamałam się i otworzyłam na nowe. Przypuszczam, że więcej podobnych spodni już nie kupię ale w tych co mam, o dziwo, nawet nie jest jakoś tragicznie. I znowu dostałam nauczkę, że nigdy nie należy się zarzekać i bić w piersi ze słowami “ja? nigdy!”.  fot. mąż :* spodnie/culottes – Zara top, buty/boots – Stradivarius torebka/bag – Reserved…