• boho,  fashion

    Boho Style

    Mając nadal w głowie fragmenty z ostatniego wpisu, przeszłam od słów do czynów. Zabawa ze stylem boho w przestrzeni miasta może być trudna, tym bardziej, że motywujących bodźców brak, a i klimat nie bardzo sprzyja. Jeśli obawiacie się więc małego oderwania od rzeczywistości i ogólnodostępnych zdziwień na widok np. “kozaków” w lecie, które brutalnie depczą Wasze poczucie komfortu i wartości – nie idźcie w to. Ale jeśli macie to wszystko gdzieś, a Wasza dusza krzyczy “Wild, Wild West” – nie zwlekajcie! Dajcie się ponieść cudownemu boho flow i smakujcie lato jak najlepiej potraficie! fot. @krzywakroopa bluzka/blouse – H&Mtorebka/bag – Zara

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Boho maxi dress

    Kwiatowe wzory nieodzownie kojarzą mi się z latem i lekkimi, zwiewnymi materiałami. Jeśli dodamy do tego jeszcze długość maxi wychodzi nam przepiękny styl boho, który osobiście skradł moje serce już dawno temu. Coachella zrobiła swoje i teraz dzięki mediom społecznościowym można siedząc w domu podziwiać całą masę cudownych stylizacji inspirowanych festiwalowymi klimatami boho, etno itp z całego świata. Rustical, vintage… wszystko łączy się z lekkością, swojskością i kobiecością jakże inną niż te wszystkie dopracowane, wręcz idealne looki. Kocham ten styl za jego naturalność, nawet jeżeli przygotowanie zestawu kosztowało wielu godzin przymiarek i starań. Wybaczam wszystko i sama, w tym naszym chłodnym klimacie od czasu do czasu lubię pomarzyć i pobawić…

  • fashion,  moda,  streetstyle

    Efekt WOW!!!

    Czy zdarzyło się Wam kiedyś zobaczyć jakąś rzecz w sklepie i powiedzieć głośno “wow!!”? Myślę, że odpowiedź nie tylko jest twierdząca ale i z dodatkiem “oj i to nieraz”. Ja właśnie ostatnio mam z tym mały problem, ponieważ większość rzeczy jakie widzę jest fajna, ale … krótko mówiąc “szału nie ma, d..y nie urywa”. Dodatkowo zabierając na zakupy ukochanego, który praktycznie za każdym razem robi tą swoją uroczo kwaśną minkę mówiącą jedno “na serio TO Ci się podoba…?” odechciewa się wtedy nawet jakiegokolwiek szukania. Na szczęście los czuwa nad takimi jak ja i od czasu do czasu udaje się przypadkiem upolować coś ciekawego. Zamszowa kurtka z frędzlami wzbudziła we mnie…

  • fashion

    “Brownie”

    Ciepłe dni przemijają więc i kolory w szafie zaczynają się zmieniać. Choć nadal sporo w niej jasnych, wręcz jaskrawych rzeczy, coraz częściej przybywają nowe – bardziej stonowane.  Mimo iż nie jestem zwolennikiem teorii “barw sezonowych”, muszę przyznać, że coraz bardziej ciągnie mnie do wszelkich brązów, czerni i szarości, a letnie wzory pomału zaczynają zajmować najniższe półki w szafie. No cóż…. nie da się ukryć, idzie jesień! fot. mama 🙂 spódnica/dress – Made in Italy sweter/sweater – Reporter botki/boots – Reserved

  • Bez kategorii

    Minty

    “Miętówki” – orzeźwiające i nieodłącznie kojarzące się z ciepłym latem cukierki zawitały w końcu do mojej szafy w postaci szortów. Kolor, który już w zeszłym roku święcił swoje triumfy i który był praktycznie wszędzie – powraca. I chwała mu za to, bo moja uparta głowa potrzebowała cały zeszły sezon na przetworzenie i opatrzenie się z nim. W tym roku w końcu powiedziałam mu głośne “TAK” i szczerze pokochałam. Co ciekawe, za jednym zamachem przekonałam się nie tylko do miętowego koloru ale także do kroju spodenek z wysokim stanem. Strach pomyśleć, co będzie dalej! fot. L.C. szorty, żakiet – New Yorker top – no name torba – House biżuteria – H&M

  • Bez kategorii

    Garbage fashion

    Piękny las, klimatyczna mgła, pusta, romantyczna droga – idealne miejsce na zdjęcia. Ustawiam się, poprawiam kurtkę, włosy, trochę szminki na usta, patrzę na pobocze a tam…. śmieci! Góry worków, torebek, puszek, które szkaradzą do tego stopnia, że L.C. widząc moją załamaną twarz zaczyna usuwać je “z planu”. Niestety trwałoby to zdecydowanie za długo więc musieliśmy zrezygnować. Pozostało mi tylko wybierać ujęcia, na których to leśne pobojowisko będzie mniej widoczne i ubolewać nad ludzką głupotą, bezmyślnością i brakiem wrażliwości na to, co nas otacza. fot. L.C. kurtka, spodnie – Pimkie sweter – Vero Moda torebka – Miriade naszyjnik – Stradivarius

  • Bez kategorii

    test it

    Zaczyna się dla wszystkich nie zdecydowanych sezon na podjęcie ostatecznych wakacyjnych planów. Wolne pokoje w hotelach się kurczą, turystów na ulicach coraz więcej a my dalej nie wiemy czego tak właściwie chcemy – odpoczynku, zwiedzania czy też obu opcji na raz? Jak już podejmiemy w końcu decyzje zostaje pytanie – jedziemy we własnym zakresie, czy też z biurem podróży? Jeśli samemu, to trzeba się zaopatrzyć w przewodniki, mapy i praktyczne informacje, żeby na miejscu nie okazało się, że utknęliśmy w martwym punkcie bo z transportem publicznym kiepsko. Jeśli natomiast decydujemy się na biuro, to oczywiście obawiamy się głównie o to, czy nie zbankrutuje, zanim nie wrócimy cali i szczęśliwi? Niby…