Bez kategorii

sportowy luz

Myśląc “podróż poślubna” mamy najczęściej na myśli jakieś ciepłe, egzotyczne i ekskluzywne miejsca, do których na co dzień raczej się nie wybieramy. Tymczasem my, mocno ograniczeni wolnym czasem postawiliśmy na bliskość i swojskość. I tak wybór padł na Busko Zdrój – jak się na miejscu okazało to raczej jedno wielkie sanatorium pełne kuracjuszy z dosłownie kilkoma “fajnymi” miejscami, gdzie można się czegoś dobrego napić i smacznie zjeść ale i tak było Nam dobrze. Po całych tych przedślubnych przygotowaniach potrzeba nam było takiego wręcz wynudzenia. Teraz, po powrocie planujemy wprawdzie dalszą podróż ale to już za jakiś czas.
 

fot. L.C.

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *