Bez kategorii

searching for a …time!

Dziś, bez zbędnych ceregieli jeśli chodzi o tło – tym razem rolę główną przejął kolor. A gdzie najlepiej w związku z tym szybko przed pracą się udać? Oczywiście przed osiedlowe garaże. Niestety praca w godzinach 10.00-18.00 nie sprzyja dalekim wędrówkom i wybrzydzaniu w scenerii na zdjęcia więc szybkie kilka ujęć, trzy zmiany “planu”, detale i do domu, żeby zdążyć zmodyfikować zestaw na bardziej “biblioteczny”.
Przysłowiowe 20 min i po sprawie. Czy lubię takie zdjęcia w pośpiechu? Oczywiście, że nie ale przez najbliższe 4 tyg. (nie licząc oczywiście weekendów) będę na nie skazana. Dlatego też z góry przepraszam za ewentualną monotonię.
A co do dzisiejszego zestawu to marynarkę wypatrzyłam zupełnie przypadkowo w pewnym second handzie – bez pieniędzy czy jakichkolwiek kart przy sobie zakochałam się w niej bez pamięci. Chyba wyglądałam jak kot ze Shreka, bo zlitowano się nade mną i dostałam ją w prezencie na imieniny – dziękuję “tatusiu” 🙂

fot. L.C.
żakiet – second hand
t-shirt second hand
boyfriend jeans – Bershka
okulary – House
buty – no name

18 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *