fashion,  winterstyle

Rudy

Dzisiejszy wpis powinien nosić nazwę “perfect match”, bo chyba nie mogłam sobie wyobrazić lepszego zgrania kolorów od tego, który mam. Nie należę do osób, które boją się zmian. Dlatego kiedy stwierdziłam pewnego ponurego, deszczowego, zimowego dnia, że moje włosy potrzebują jakiejś odmiany wiedziałam, że nie może to być nic “zwyczajnego”. Blond odpadał, ze względu na moją dramatycznie słabą kondycję włosów. Czarny z kolei byłby “za czarny”, w propozycjach pozostał więc rudy. Ile czasu będę małym rydzem chadzającym po ulicach? Trudno powiedzieć. Zapewne do czasu, aż mi się znowu odwidzi.

fot. krzywakroopa

sukienka/dress – Zara
płaszcz/coat – second hand
torebka/bag – Reserved

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *