fashion

Moro

Kontynuując temat zakupowych planów na zimę: klimaty moro na pewno nie były na żadnej z moich list. Ani też i błyskotki, a jednak – życie potrafi zaskakiwać i oba te elementy znalazły finał w mojej szafie. Właściwie to nawet nie ma co więcej na ten temat pisać i komentować, bo to już podchodzi pod jakieś sklepowe opętanie, które mnie ogarnia i powoduje, że przestaję myśleć wg planu. Winni? No na pewno nie ja. A jak nie ja to oczywiście wszystko inne – klimat zakupów, tłoczący się ludzie, którzy rozpraszają, upał (tak tak, w sklepie duszno, kurtki nie ma jak chwycić, wszystko ciężkie i męczące i chce się wyjść jak najszybciej oczywiście z jakąś zdobyczą). Nie byłabym kobietą, gdybym nie mogła ponarzekać i dlatego na koniec pytam sama siebie – czy choć raz (na prawdę, chociaż jeden, jedyny raz!!!!) nie mogłabym kupić dokładnie tego, czego szukam???
fot. L.C.
płaszcz/coat, legginsy/leggings – Reserved
botki/boots – czasnabuty.pl
torba/bag – Cropp
czapka, komin – Pepco

18 komentarzy

Pozostaw odpowiedź Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *