fashion,  moda,  streetstyle

Midi Dress

Nie wiem, czy to kwestia wiosennych hormonów szczęścia, ale na widok słońca za oknem od razu czuję się zdrowsza. Zdecydowanie ciepło działa na mnie kojąco. Zamiast o czerni zaczynam widzieć kolory, coraz więcej kolorów, same kolory…! Żeby jednak nie dać się porwać euforii i nie skończyć z kolejnymi lekami w łóżku, zestaw jeszcze lekko łamany – niby sukienka jest, ale na jeansy. Niby bez czapki, ale jednak coś na głowie się znalazło. Ale jest pięknie! Jest wiosennie! Jeszcze chwilę a można będzie swobodnie chodzić bez tego całego zimowego oręża i z tym bardzo pozytywnym nastawieniem zostawiam Was “do następnego razu”.

fot. mąż 🙂

sukienka/dress – Zara
kurtka/jeans jacket – Pull&Bear
siatka/bag – Bershka
beret – Sinsay

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *