Bez kategorii

drop drop drop…

Skoro ostatnio pogoda nie może się dopasować do mnie, to ja postanowiłam dostosować się do pogody. Zamiast tracić czas na czekanie aż w końcu łaskawie zza chmur wyglądnie słońce wzięłam sprawy w swoje ręce i stawiłam czoło pochmurnemu niebu. Kompletując zestaw na dziś zaczęłam od butów – stwierdziłam, że nie ma co na siłę ubierać szpilek czy balerinek skoro w każdej chwili może lunąć. A co jest najlepsze na deszcz? Oczywiście nie zastąpione kalosze. Ale żeby nie było zbyt ciężko i mosiężnie, trzeba było je jakoś “ukobiecić” więc postanowiłam dodać im do towarzystwa tiulową spódnicę. Wykończenie całości czyli bluza przyszła sama i tak powstała kombinacja o lekko grunge’owym zabarwieniu.
Wygodnie a zarazem niezbyt dosłownie czyli to, o co mi chodziło.
 fot. L.C.
bluza, spódnica, kalosze – Reserved
kurtka – Bershka

15 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *