Bez kategorii

daily walk

Co tu dużo mówić – wiosna zawitała i to chyba już na dobre! Nawet jeśli temperatury jeszcze nie bardzo zachęcające do zmiany obuwia czy kurtek na lżejsze to ta ogromna dawka słońca sprawia, że od razu chce mi się wszystko!
Jedyne na co mogę narzekać to kolejna dawka przeziębienia, jaką przypłaciłam zeszłotygodniowe warsztaty dla blogerów. Rozsądek więc nakazywałby siedzieć w domu i pod żadnym pozorem nie wychodzić nigdzie poza trasą “dom-praca/praca-dom”. Niestety jak się okazało, tak już wsiąknęłam w blogerskie życie, że istny zew nie dawał mi spokoju już od piątku i w końcu dziś, wyczekując najwyższej temperatury na termometrze zdecydowałam się wyjść na krótki spacer i przy okazji pstryknąć kilka szybkich fotek. Żeby się zbytnio nie rozbierać postawiłam na ciepły, oversizowy sweter a na głowę po raz pierwszy odważyłam się ubrać mój filcowy kapelusz, który “dzięki” moim dziwnym obiekcjom ostatni miesiąc przeleżał zapomniany w szafie.
fot. L.C.
 kapelusz – Top Secret
jeansy – Stradivarius
sweter – New Yorker
buty – Pull&Bear (29,90!!! on-line sales)
torba – Mohito

33 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *