fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

Daily Look

Kiedy w ciągu tygodnia pełnego obowiązków znajdujesz w końcu chwilę, żeby zrobić zdjęcia i akurat wtedy zaczyna padać deszcz, zaczynasz myśleć, że to pech, przeznaczenie, złośliwość losu czy po prostu przypadek? Na pewno ile osób tyle opinii. Można narzekać, złościć się lub obrażać na wszystko i wszystkich. Jednak co się stanie, kiedy dojdziemy do miejsca, kiedy zabraknie nam już pomysłu na negatywne nazywanie rzeczy po imieniu i narzekanie? Ja już wiem, że kiedy dotrzemy do przysłowiowej ściany, zamiast walić w nią głową warto chwilę przystanąć, wcisnąć pauzę, a zaraz po niej wybrać opcję “cała wstecz”.

Ostatnio przekonałam się, że kiedy życie postanawia nas znowu zaskoczyć i początkowo widzisz tylko same złe strony, im szybciej każdy negatyw przekujemy w choćby najmniejszy pozytyw, tym będzie nam łatwiej. Uzbrojona więc w uśmiech wysyłam dziś do świata sygnał, że odtąd każdy deszcz, to tylko chwilowy kaprys natury, a ja idę dalej i robię swoje. I niech ktoś tylko spróbuje mnie zatrzymać!

fot. mama :*

kurtka/jeans jacket, torebka/bag – Reserved
spodnie/jeans – Stradivarius
botki/boots – DeeZee
sweter/sweater – second hand

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *