• fashion,  podróże,  travel

    Torino Time

    Jak w kilku zdaniach streścić te kilka dni, które spędziliśmy w Turynie? Powiem krótko – nie da się! Według wszelkich przewodników miasto czekolady i kawy, przez wielu kojarzone z Całunem Turyńskim i Igrzyskami Olimpijskimi 2006. Z kolei fanom calcio, zapewne serce mocniej bije na myśl o Turynie jako siedzibie Juvntusu. Jeśli ktoś nie śledził mojego profilu na Insta, to tylko szybko powiem, że to właśnie mecz, oraz wizyta w muzeum Juve były głównym powodem, dla którego odwiedziliśmy Turyn. Samo miasto uwiodło nas swoim klimatem i zapachem kawy, którą kupi się dosłownie wszędzie. Jeśli nie w jednej z wielu caffetterii, to w automacie, które są praktycznie na każdym rogu. Co jeszcze…

  • fashion,  podróże,  travel

    Petra i Anaxos

    Północna część Lesvos to nie tylko atrakcyjne Molyvos, o którym pisałam w poprzednim poście, ale także niezwykła Petra, w centrum której znajduje się klimatyczny kościół wzniesiony na skale. Petra to także najlepsza pita u Kalderimi, oblegana nadmorska promenada i pyszne Fredo Cappuccino w naszym ulubionym DAK’u. Urocze, małe miasto, które koniecznie trzeba odwiedzić. Polecam jednak zboczyć nieco z głównego, handlowego szlaku, by zagłębić się w uliczki i odkryć prawdziwy jej charakter. My z “naszego” Anaxos chodziliśmy do Petry praktycznie codziennie, na piechotę ( spacerkiem ok 30 min). Po drodze mieliśmy jednak kilka obowiązkowych przystanków, co nieco wydłużało nasz marsz – zawsze trzeba było poświęcić chwilkę na przywitanie się z niezwykle…

  • fashion,  podróże,  travel

    Lesvov, Molyvos

    Tydzień po powrocie z wakacji, w końcu uporałam się ze zdjęciami, więc pierwszy wpis z naszej ukochanej Grecji gotowy do wglądu. Wyspa – Lesvos, miejscowość docelowa – Anaxos. Jak zwykle wycieczka z biurem podróży, jednak na noclegu, wspólnych lotach i transferach nasza współpraca się kończyła. Wyspa opisywana jako jedna z najbardziej greckich, jeśli chodzi o klimat i styl życia, okazała się cudownym miejscem na 2 tygodniowy odpoczynek. Oprócz uroczych, kamiennych miasteczek wszędzie widać było pasące się tuż przy ośrodkach różnej maści zwierzęta – do wyboru, do koloru. Trochę jak Mini Zoo, tylko że na wyciągnięcie ręki i bez tych wszystkich tłumów ludzi. Oprócz Anaxos, udało nam się odwiedzić jeszcze kilka…