• fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Vintage Love

    Historia Oscara i Fantazji sięga kilka lat wstecz. Wtedy to zaczęły się pierwsze wspólne wypady za miasto, pikniki skąpane w promieniach słońca i kiełbaski pieczone na patyku… Spędzane razem chwile upływały pod znakiem aktywności i radości. Niestety jak to z każdą historią bywa – wszystko co piękne kiedyś musi mieć swój koniec. Tak też było i z Fantazją, która zaczęła starzeć się szybciej niż jej właścicielka, zdrowie zaczęło nawalać i z tygodnia na tydzień coraz mniej miała sił, by gdziekolwiek się ruszyć. I tak, w miejsce Fantazji w końcu musiał pojawić się nowszy model – moje vintagowe nowelove, z którym trzeba było zacząć pisać nową historię. Dziś zaczyna się nasza…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Wind & Rain

    O wpływie złych warunków pogodowych na kobiece piękno powstała już nie jedna piosenka. Od dramatycznych Kwiaty we włosach potargał wiatr po lżejsze, wręcz romantyczne Deszcz podpowiedział mi twe rysy, Stąd pewnie mokre włosy masz (“Portret z deszczu” Daniel Kłosek) czy też Mokre włosy, mokre oczy, mokre sny Romans w deszczu ja i Ty (“Romans w deszczu”). Jakkolwiek na to nie patrzeć, mój romans z wiatrem i deszczem kończy się zawsze rezultatem 1:0 dla przeciwnika. Uszargana i sponiewierana czuję się bardziej jak kopciuszek niż #supergirl pozująca do okładek magazynów. W takich warunkach ciężko jest myśleć o czymkolwiek innym niż splot niezwykle dosadnych i soczystych zwrotów łacinopodobnych kłębiących się w głowie. I…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Floral dress

    Często wracając np. z pracy lub idąc po prostu na spacer w wolny dzień oglądam witryny sklepów do których na co dzień nie mam czasu zaglądać. Chwilę się zatrzymam, popatrzę i idę dalej. Czasami coś wpadnie mi w oko i przy najbliższej okazji idę zobaczyć to “na żywo”. Czasami jednak jest tak, że nie tylko oko zostanie zainfekowane ale i cała głowa! Spać nie mogę, boję się, że wykupią, że już nie będzie albo jak będzie to nie ten rozmiar itp. Tak też właśnie było z tą sukienką. Przechodziłam, zobaczyłam, przepadłam. W nocy modliłam się, żeby to była M-ka … Zwariowane? Szalone? Pewnie trochę tak ale myślę, że takich ciuchowych…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  podróże

    What to wear … on trip

    Jak przetrwać wycieczkę górską nie będąc wytrawnym turystą? Gdy byłam małą dziewczynką, praktycznie co weekend odwiedzałam kolejne górskie szlaki i szczyty. Z biegiem lat, zwolniona z podróżniczego obowiązku pomału zamieniałam kamieniste drogi na wygodny fotel z filiżanką kawy. I tak sportowa werwa zaginęła gdzieś bezpowrotnie. Gdy więc od czasu do czasu pojawia się opcja jednodniowego wypadu np. w Tatry w głowie zaczyna pojawiać się wiele pytań: „czy dam radę?”, „czy to dla mnie?” i w końcu „w co się ubrać?”. Pytania może dziwne ale akurat mnie nasuwające się zawsze jako pierwsze podczas czytania wycieczkowych ofert. Zaraz potem następuje szybki research w Internecie – trasa łatwa, w miarę płaska, super widoki……

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Women’s Day

    Czasy, kiedy Dzień Kobiet świętowano z wielkim hukiem, a rajstopy i kwiatek to był wręcz obowiązek już dawno za nami. Teraz wg ostatnio oglądanej sondy tv mężczyźni wybierają: bombonierka+kwiatek (obóz tradycjonalistów, czasami leniwców) lub wypasiony bank pamięci/perfumy/depilator (obóz tych postępowych, znających się na rzeczy). Prawdziwym ewenementem na skalę światową jest mężczyzna, który wie, czego Jego kobieta pragnie i z okazji Jej święta to daje. Zapytano mnie ostatnio “czy takie święto jak Dzień Kobiet w ogóle powinno nadal być obchodzone i jeśli tak, to dlaczego?”. Pytanie wydało mi się dziwne – skoro świętujemy Dzień Kota, Dzień Pizzy, dlaczego Ten dzień miałby zostać poddany w wątpliwość? Patrząc na wszystkie imprezy pod hasłem…

  • fashion,  lifestyle,  moda

    The best of 2016

    1 rok, czyli 365 (a nawet 366!) dni pełnych niespodzianek. Każdy inny od poprzedniego, czasami zaskakujący, czasami leniwy i pozornie nic nie wnoszący do naszego życia. Jednak wszystkie je łączy jedno – każdy z nich, choćby nie wiem co jest na swój sposób wyjątkowy i razem tworzą piękną mozaikę naszego życia. Jeden rok – to tak właściwie dużo czy mało? Przyznam, że sama mam problem z odpowiedzią. Wszystko zależy od sytuacji, naszych planów itd Jak pomyślę o przyszłym Sylwestrze, to zdecydowanie bardzo długi czas oczekiwania. Jednak jak wracam pamięcią do stycznia zeszłego roku, wydaje się to z kolei tak krótko, tak bardzo krótko… Początek roku to dobry moment na różnego…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Grey, the King!

    Jak często słyszymy lub czytamy w prasie “nie bądź szarą myszką, wyróżnij się z tłumu!?!”. Szary zyskał złą sławę i etykietę “nijakości”. A w sumie dlaczego nie miałby zostać wyciągnięty z cienia i awansować na króla ulicy? Dlaczego to inne kolory mogą uznawać siebie za lepsze i gwiazdorzyć zgarniając dla siebie cały splendor i sławę zostawiając biednego szaraka daleko w tyle? On też potrzebuje naszej miłości i uznania. Moja miłość do tego koloru od zawsze jest wielka i zamiast przemijać, z czasem obejmuje coraz to szersze obszary mojego życia. Zamiast walczyć z naturą postanowiłam jej pomóc i w sumie nie mam już jej za złe tych wszystkich wylanych łez i…

  • fashion,  lifestyle,  moda,  streetstyle

    Hello autumn!

    Myśląc nad dzisiejszym postem odruchowo zaczęłam przeglądać Instagram. Tak, przyznaję. Lubię… nie. Uwielbiam przeglądać różne konta w poszukiwaniu fotograficznych inspiracji, zapierających dech krajobrazów, czy po prostu “ładnych zdjęć”. Mój mąż pewnie poszedłby dalej i powiedział “uzależnienie” jednak sama tak tego nie widzę. Najlepsze co może być to wieczorna kąpiel w wannie w towarzystwie pachnącej soli do kąpieli (najlepiej kolorowej) i Instagram. Jak dla mnie, to obok wizyty u kosmetyczki czy fryzjera najlepsze SPA pod słońcem. Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co tak właściwie mówi o Nas nasz profil na Facebooku czy Instagramie? Czy to, jak widzą Nas dzięki temu inni jest zgodne z rzeczywistością? Sama dotychczas mało na to…

  • lifestyle,  podróże

    Barcelona, Ole!

    Wszelkie powroty bywają trudne a urlopy niestety zbyt szybko się kończą i oprócz obolałych od chodzenia stóp oraz debetu na karcie pozostają w pamięci jakieś wyrywkowe zdarzenia, które z czasem i tak się zacierają. Całe szczęście, wynalazek aparatu fotograficznego pozwala w razie potrzeby na szybkie odświeżenie pamięci i upajanie się znajomymi już widokami do woli. Z Barcelony poza zapełnioną do ostatniego zdjęcia kartą pamięci oraz kilku “drobnostkom” przywiozłam przede wszystkim ogromne doświadczenie i uśmiech na twarzy, bo samotne podróżowanie, kiedy to jest się zdanemu wyłącznie na siebie daje możliwość cudownej niezależności i jest to tak ogromny zastrzyk energii i adrenaliny, że nie można się nie cieszyć. Sama Barcelona jest magiczna…