5th element

Ostatnio w pewnym programie tv powiedziano, że najtrudniej jest zestawić ze sobą trzy kolory. Przemyślałam, przeanalizowałam i stwierdziłam, że coś w tym jest.
Nie lubię nic, co jest parzyste więc skoro trójka jest ryzykowna, postanowiłam odliczyć do pięciu i niczym „Piąty element” Tede’go mój czapkowy róż stał się kluczowym dla całości dzisiejszego zestawu.
Stylowa wyliczanka kolorów spodobała mi się na tyle, że na pewno jeszcze nie raz ją zastosuję.

fot. L.C.

boyfriend jeans, czapka – Sinsay
koszula – New Yorker
sweter – second hand
zegarek – Sajbazar
botki, torebka – Tally Weijl

19 Comments

Add Yours
    • 11
      Anonim

      ja dopiero jak usłyszałam w tv o tych kolorach zaczęłam się nad tym zastanawiać i powiem Ci, że kolorystyczne eksperymenty okazały się bardzo interesujące więc jak najbardziej polecam i zachęcam!

  1. 17
    Anonim

    jej dzięki Kasieńka :* ale wiesz, cały problem polega na tym, żeby te wybuchy "anusiowej, blogerskiej radochy" umiejętnie uchwycić a to już nie moja rola 😉 ;P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *