coat, winterstyle

2020 „The End”

Biały, rozpinany sweter niczym wyjęty ze starych klipów w stylu pop. Tak, to zwykłe i przebrzmiałe „coś” znowu zapinamy wysoko pod szyję i zaczynamy zimowe szaleństwo. A skoro o szaleństwie mowa, dziś Sylwester! Ze smutkiem, nostalgią i ze łzami w oczach żegnamy kończący się rok… A nie, wróć! Jeśli są jakieś łzy to chyba jedynie z radości i wielkiego szczęścia, że ten koszmarny czas zwany „2020” w końcu dobiega końca! Nie ma nic na swoje usprawiedliwienie i nawet nie bardzo sprzeciwia się wszelkim zarzutom i hejterskim objawom sfrustrowanych ludzkich dusz. I dobrze, bo powodów do radości i wdzięczności jest tak niewiele, że można policzyć je na palcach jednej ręki. A jednak, jest coś, co niespodziewanie okazało się być małym, pozytywnym światełkiem. To dany nam wspólny, spędzany rodzinnie czas, którego wcześniej często mieliśmy tak niewiele. To jedno poproszę aby zostało, a cała reszta do generalnej wymiany. Kończąc wpis czekam na nowe i trzymam mocno kciuki, żeby w 2021 było zwyczajnie dobrze.

fot. krzywakroopa

płaszcz/coat | PULL&BEAR
sweter/sweater | SECOND HAND
torebka/bag | ZARA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *