#jeans

Nosimy go na co dzień i od święta, do pracy, na wycieczkę i imprezę – jeans, władca absolutny większości szaf.
Sprawdza się doskonale zarówno w postaci sukienki, kurtki jak i chyba najbardziej oczywistych spodni. Świat oszalał na jego punkcie a moje największe zdziwienie to chyba jeansowe kozaki. Ale czego to człowiek nie wymyśli, żeby być „trendy”.

Moja historia z jeansem sięga czasów podstawówki, kiedy nosiło się typowe dla tamtych lat spodnie z wysokim stanem (po dziś dzień mam na ten model uczulenie). Potem był moment pierwszych ręcznie zrobionych dziur na kolanach, które wzbudzały prawdziwą sensację, zwłaszcza wśród Pań czekających na przystanku (swoją drogą piękne czasy…).
Biorąc pod uwagę wszystkie te momenty, w których obecny był jeans mój gust oczywiście się zmienił ale i wybór obecnie jest zdecydowanie większy. Na każą figurę, pogodę i kieszeń.

Jeżeli chodzi o pomysły na noszenie jeansu, fanką zestawów typu „total jeans” nigdy nie byłam, podobnie jak i sukienek w tym wydaniu. Ale za to uwielbiam dziurawe spodnie, których już w mojej szafie całkiem spory zestaw. I co ciekawe, ciągle mi mało!
Kocham jeans za jego uniwersalność i wygodę, a oversizowe kurtki skradły moje serce. Im większe i bardziej „zniszczone” tym lepiej. A ponieważ dobrego jeansu nigdy za wiele, moja kolekcja na pewno powiększy się jeszcze o kolejną parę dziurawych spodni (przykro mi mężu) i może spróbuję z ogrodniczkami. Na razie jednak mam spore wątpliwości co do dostępnych modeli, więc może ktoś z Was doradzi jakie najlepiej wybrać?

fot. mąż :* / http://swiat-bianconeri.blogspot.com/

kurtka/jacket – Pull&Bear
sukienka/dress – Zara
buty/shoes – DeeZee
torebka/bag – Reserved

3 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *