Mid season sale

Jeszcze nie ucichły echa wielkich zimowych wyprzedaży a już w sklepach mamy „mid season sale”. Wiosennemu wietrzeniu szaf i portfeli sprzyja naturalna, kobieca potrzeba zmiany a nowa pora roku to wręcz doskonały moment na zastanowienie się nad zmianą stylu – zarówno tą mniejszą jak i totalnym, radykalnym szaleństwem. To właśnie teraz mamy apetyt na nowe, czasami zupełnie wcześniej przekreślane kolory czy kroje.

Mnie zmiany nie opuszczają już od jakiegoś czasu – najpierw włosy (różne długości i kolory), teraz przyszedł czas na nowe ciuchy. Największe szaleństwo – spodnie z rozcięciami, które ostatecznie zwróciłam ale może to po prostu jeszcze nie był „ten”czas. Korzystając jednak z wiosennych porządków, moja szafa schudła o kilkanaście worków zimowych ubrań, z których 8 powędrowało do piwnicy, 2 oddałam dla Caritasu, kolejne 2 trafiły do już wkrótce otwierającego swoje drzwi komisu z ubraniami i jeden dosyć spory worek, który po prostu trafił do kosza. Wolne wieszaki natomiast wypełniło kilka nowych spódnic i sportowych bluz.
Z tak przygotowanym zapleczem czekam już tylko na ciepłe dni.

fot. mąż 🙂 / http://swiat-bianconeri.blogspot.com/

spódnica/skirt – H&M
bluzka/blouse – Zara
płaszcz/coat – Szachownica
buty/boots – DeeZee
torebka/bag – Pull&Bear

7 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *