Ślubne wspomnienia…

Tak to już w życiu bywa, że zawsze jest coś, na co czekamy. Może to być autobus, który się spóźnił, zamówiona (kolejna) nowa para butów, lub zwyczajnie uśmiech ukochanej osoby o poranku. Czekanie to często próba naszych nerwów i sprawdzian skali poziomu naszej cierpliwości. Ostatnio moim największym wyzwaniem okazało się być oczekiwanie na zdjęcia z najbardziej magicznego dnia, jaki mogłam przeżyć. Przygotowania do ślubu trwają – wydaje się, że całe wieki a sam dzień mija niestety zbyt szybko. Wiele momentów umyka z pamięci a część chciałoby się z kolei powtarzać w nieskończoność dlatego tak bardzo cieszy, kiedy w końcu w telefonie wyświetla się sms – „zapraszamy po odbiór materiału ślubnego”. A potem godziny spędzone na oglądaniu, komentowaniu i wspominaniu.

_DSC5508

To wszystko nie byłoby tak przyjemne, gdyby oczywiście nie sprawdzony profesjonalista – prawdziwy spec od łapania foto momentów. My mieliśmy to szczęście, że speców było aż dwóch, co zdecydowanie wpłynęło na jakość całości.

_DSC9243

Jeszcze raz dziękujemy cudownemu 2flyteam za to, że byliście z Nami cały ten czas, wspierając a czasem nawet pomagając w tym szczególnym dniu. W dzisiejszym poście kilka zdjęć z pleneru, który robiliśmy w stadninie koni „Szarża”w Bolęcinie.

_CAR5273_DSC9051_DSC8915_DSC8961_DSC8928_DSC9032_DSC8832_DSC8847_CAR5509_CAR5602_CAR5737_DSC9309_DSC9137_CAR5673_DSC9327_2_DSC9839_CAR5800_DSC9743_DSC9740_DSC9723_CAR5791_DSC9859_DSC9869

fot. 2flyteam

sukienka/wedding dress – pracownia krawiecka Obajtek / Kraków (wg własnego pomysłu)

bolerko – wg własnego pomysłu

buty/shoes – butik.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...Facebooktwittergoogle_pluslinkedinrssyoutube

4 Comments

Add Yours
  1. 1
    Anonim

    Aniu, cudnie, bosko i fantastycznie. Czekałam na tę fotorelację, warto było, bo zapiera dech. Wspaniale pozowaliście. Fotograficy spisali się świetnie, a i konie współpracowały najwyraźniej! Pozdrawiam serdecznie!

    • 2
      Anonim

      Dziękuję za takie miłe słowa!!! :* Masz rację, zarówno fotografowie jak i główny bohater sesji – Księciunio spisali się na medal 😉 Sami jeszcze nie ochłonęliśmy z tej ślubnej gorączki i oglądamy te zdjęcia ciągle z takim samym wzruszeniem wiec tym bardziej miło, że nie tylko Nam się podobają.
      pozdrawiam :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *