Love at … second sight!

Żakiet, który przeleżał dobre 2 lata w piwnicy okazał się moim najlepszym znaleziskiem podczas ostatniej wymiany garderoby na wiosenno/letnią. Jakim cudem został przeze mnie zakwalifikowany wcześniej do grupy tzw „rzeczy niechcianych”? Nie mam zielonego pojęcia ale tym bardziej się cieszę, że jednak się go nie pozbyłam. Kobieca logika nadal bywa dla mnie intrygująca a element dreszczyku emocji przy znajdowaniu takich perełek we własnej szafie – bezcenny!
fot. L.C.
żakiet/suit jacket – Zara/second hand
legginsy/leggings – Sinsay
bluzka/blouse – H&M
buty/heels – Deichmann
torba/bag – Stradivarius
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...Facebooktwittergoogle_pluslinkedinrssyoutube

13 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *