Navy stripes

Patrząc na ostatnie wpisy na blogu można odnieść wrażenie, że jestem pod jakimś magicznym władaniem pasków. Cóż, zaprzeczanie temu byłoby śmieszne, więc przyznam się do mojej słabości – obok panterki i grochów jest to mój ulubiony motyw wykorzystywany w modzie, który chyba nigdy mi się nie znudzi. Dlatego też, nie będzie dla nikogo zaskoczeniem jak powiem, że ostatnim moim zakupem jest sukienka w nic innego jak marynarskie paski. „Ale to już było…”? Owszem, ale zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Do wieszaka podchodziłam kilka razy. W przymierzalni mówiłam sobie „na pewno i tak będzie za mała”. Potem, jak okazała się idealna, myślałam „i tak pewnie będzie za droga”. Kolejne rozczarowanie – tylko 4zł. Ehhh… życie bywa okrutne i często lubi Nam utrzeć nosa. Nie mam więc wyboru i męczę Was kolejnymi fotami w pasy.
PS. Ciekawe, jakie są Wasze ulubione printy?
 fot. L.C.
sukienka – second hand
katana – Stradivarius
buty – czasnabuty.pl
torba – Bershka

27 Comments

Add Yours
  1. 5
    maki / Kinga

    nie rezygnuj z tych pasów, bo wyglądasz w nich doskonale! poza tym…cóż za sesja! czad jakich mało, nie wiem czy nie najlepsza na blogu! jest naprawdę (h)amerykańsko! doskonale!

    • 6
      Anonim

      wow, dzięki kochana!!! :* Powiem szczerze, że już od dawna miałam takie foty w głowie tylko czekałam na idealną pogodę i strój , aż w końcu się udało 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *