jumpsuit, wind and changes

Wiadomo nie od dziś, że kobieta zmienną jest. Wczoraj na fb zapowiadałam jeden post a dziś – szybka zmiana planów i jest zupełnie inny. Ale co na to poradzę, że po porannej sesji wręcz przebierałam nogami, żeby jak najszybciej pokazać Wam efekty. Moje ukłony dla dzisiejszych, cudownych ujęć w wykonaniu L.C., a myślę też, że samo miejsce jak i klimat zdjęć idealnie oddaje to, co obecnie dzieje się w naturze. Niestety moi drodzy – jesień nadchodzi i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. Ale zamiast się tym zamartwiać postanowiłam wykorzystywać każde promienie słońca aż nie zamieni ich padający z chmur deszcz.
Bohaterem dzisiejszych zdjęć jest absolutny debiutant w mojej szafie, czyli kombinezon. Kupiony z przypadku i bez większego przekonania zadziwił mnie swoją uniwersalnością i wygodą, więc na pewno zagości u mnie na dłużej.
fot. L.C.
kombinezon – second hand
kurtka – New Yorker
buty – Pull&Bear
okulary – no name
pierścionki – Allegro, Wzory Natury
torebka – Cropp

19 Comments

Add Yours
    • 15
      Anonim

      a właśnie mi tak jakoś jesiennie wyszło ale bez zbędnych aurowych podtekstów. Za to dziś szczerze przeraziła mnie wymiana towaru na jesienny w moim ulubionym sh 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *