happy birthday to my blog :)

Ponieważ urodziny mojego bloga przypadają na czas, kiedy będę na długo wyczekiwanym wyjeździe, postanowiłam zrobić mały blogowy „preorder” i zamieścić urodzinowy wpis już dziś. 
Jak przystało na urodziny, czas na kilka podsumowań – przede wszystkim chciałam podziękować wszystkim tym, którzy są ze mną już od roku i nie tylko śledzą moje modowe potyczki ale też i komentują. Każda zostawiona wiadomość, nawet ta najkrótsza, to dla mnie cenna informacja i dowód na to, że prowadzenie bloga to już nie tylko moje prywatne hobby ale też i czasem źródło inspiracji dla innych osób. Niezwykle to miłe i podbudowujące.
Druga rzecz – zdjęcia. Jak chyba każdy bloger wie, fotki – ich jakość i ogólny pomysł na sesje to obok tekstu najważniejszy element posta. Dlatego też z tego miejsca chciałam podziękować wszystkim tym, którzy pomagali mi w tej kwestii a w szczególności L.C., który stał się moim prywatnym fotografem i który za każdym razem musi znosić moje upierdliwe uwagi, marudzenia, „robienie dziubka” i ciągłe spóźnienia na plan ;P Dzięki za cierpliwość i pomysły na zdjęcia bo sama nie wpadłabym na tyle fajnych plenerów, no i oczywiście za noszenie moich wszystkich manatek bo wiem, ze często to „obciach” dla faceta. Zwłaszcza, jeśli torba jest w wyjątkowo kobiece kropeczki ;P
 A ponieważ wiadomo, że nawet najlepszy fotograf bez dobrego sprzętu cudów nie zdziała, cały czas uczymy się mojej nowej lustrzanki i na szczęście widać już po mału światełko w tunelu.
I ostatnia sprawa – znajomości. Dzięki blogowi miałam okazję przez ostatni rok poznać całą masę cudownych ludzi pełnych pasji do tego, co robią, a dołączenie do grupy Małopolskich Blogerów Modowych dało dodatkową możliwość uczestniczenia w ciekawych imprezach, warsztatach, spotkaniach… długo by wymieniać bo na prawdę dużo się działo ale mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze więcej.
Podsumowując – cieszę się, że kilkanaście miesięcy temu postanowiłam założyć tego bloga i mam nadzieję, że za rok będę mogła napisać „2 urodziny ana-looka”.

fot. L.C.
sukienka – Pull&Bear
żakiet – Martyna
szpilki – Deichmann
torebka – Bershka
okulary – House
naszyjnik – Allegro
Ponieważ to post urodzinowy postanowiłam przybliżyć nieco osobę L.C. a najlepiej to zrobię poprzez jeden z Jego wierszy:
Kamikadze
Zabij mnie ciszą
Słowa tak łatwo toną na wietrze
Zabij mnie czasem
Wskazówek requiem niechybne
Zabij mnie pamięcią
Zasnąć ze śmiercią nie potrafię
Zabij bliskością
Z nocą wiecznie płodną
Zabij bezszelestnie
Ostrzem co serce imituje
Zabij ustami
By krzyk murem się obszedł
Zabij prawą dłonią
Lejcami piekło wywołaj
Zabij mnie
By ciemność ciemniejsza się stała
więcej wierszy TUTAJ

15 Comments

Add Yours
    • 2
      Anonim

      a dziękuję:* wiesz, ten wygląd to głównie zasługa Twojego boskiego żakietu, w którym już się zakochałam! Wprawdzie jak przyszedł trochę spanikowałam bo okazał się za duży ale myślę, że udało mi się to skutecznie "ograć" 😉

  1. 15
    In blue jeans

    Ojjj Kochana! Po dwóch tygodniach wpadam do Ciebie, a tu taaakie nowości! 🙂
    Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej rocznicy Twojego blogowania! Życzę Ci wielu sukcesów, świetnych zdjęć i o wiele, wiele, wiele więcej naszych blogerskich spotkań! Czekam na zdjęcia z Barcelony! :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *