me, myself and I

Do tej pory jakoś radziłam sobie z tym całym „blogowaniem”. Zrobić fotki? Nie ma problemu – wszelkie murki, stojaki, L.C. i jakoś to było. Rozebrać się na mrozie? Też przeżyję – szybkie pozy, kilka zbliżeń, kurtka, czapa i do domu. Post w głowie już dawno ułożony, tylko go ładnie ubrać w słowa i gotowe. Niestety dziś zaliczyłam kompletną „załamkę”. Wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie – w pracy do 15.30 więc „tempo” póki jest jasno, fotografa brak, więc trzeba było kombinować samemu z aparatem. Do tego przenikający mróz, przylizana grzywka, głód skręcający żołądek do bólu, półgodzinne, bezskuteczne łączenie się z „jedynym ratunkiem” czyli mamą, ucinający głowę aparat, rozpraszający robotnicy noszący meble, ….mogłabym tak jeszcze długo.
Okazuje się, że blogerski fach wymaga czasami więcej poświęcenia i determinacji niż nam się początkowo wydaje. Dlatego tak bardzo zaczęłam cenić tzw „serce” w tej robocie bo przekonałam się, że sama „moda” to jeszcze nie wszystko 🙂

sweter – House
szorty – Stradivarius
torba – Reserved
koszula – Pull&Bear
komin – n/n
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...Facebooktwittergoogle_pluslinkedinrssyoutube

28 Comments

Add Yours
  1. 5
    Aśś

    Super wyglądasz!
    Stylizacja bardzo mi się podoba.

    U mnie jest trochę inaczej. Żeby uprosić przyjaciółkę, żeby poszła ze mną na zdjęcia potrzebuję wieczności.
    Ale zawsze w końcu się udaje. 😀

    Obserwuję Twojego bloga, bardzo mi się podoba.
    Ooo, również jestem z Małopolskiego.

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie:
    youre-different.blogspot.com

  2. 8
    Ala

    Powinnaś to docenić, bo dzięki takim doświadczeniom nabierasz wprawy i jeśli wiesz, że nie dasz rady, to lepiej odpocznij.

    Moda też robi swoje, bo wyglądasz świetnie w tym zestawie, tylko nie odmrażaj się na dworze za długo. Całuję i pozdrawiam ciepło :*

  3. 14
    Szara Imaginacja

    no niestety, musimy sie często poświęcać 😉 tym bardziej, jesli chodzi o porę zimową, która mam nadzieję, że już powoli dobiega końca 🙂

    ale opłacało się trochę pomęczyć, żebysmy mogły zobaczyć Twoją stylizacje 🙂 świetnie wygladałaś 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *