SALE – love it or hate it?

No i niestety, znowu dałam się uwieść. 
Na ogół jestem rozsądną, silną, roztropnie myślącą osobą która jak co roku okazała się słaba jak mucha gdy przyszło do wyprzedaży. Miałam oszczędzać – zamiast tego wydałam więcej niż mogłam. Ogłosiłam zakupową abstynencję – przy pierwszej lepszej okazji ją złamałam. Nawet tak zwyczajna rzecz jak odbiór paczki ze sklepu on line okazała się zgubna, bo z GK wracałam już nie tylko z przesyłką ale z kilkoma dodatkowymi siatkami ciuchów … na czym polega cały ten wyprzedażowy fenomen? Dlaczego widząc te sterty rzeczy na wieszakach z pomarańczowymi, teoretycznie „niższymi” cenami jesteśmy w stanie zamknąć oczy i kompletnie wyłączyć zdroworozsądkowe myślenie? Mało tego, jak widzę na swoim przykładzie – potrafimy nawet wyzbyć się poczucia winy że „znowu nie wytrzymałam i dałam się ponieść…” dla kilku magicznych „19,90” na metce. Czy to chodzi o jakiś element sposobu myślenia kobiet czy też po prostu można to wytłumaczyć jako „oszczędności w rodzinnym budżecie z nieco odległym terminem realizacji”? No bo przecież rozsądnie myśląc, skoro i tak planujemy zaopatrzyć się wkrótce w nowe t-shirty, spodnie itp to znacznie lepiej jest to zrobić teraz, kiedy kosztują nawet do 70% mniej a nie w przyszłym miesiącu gdy w sklepach będą królować już nowe kolekcje!
Myślę, że wiele z nas po powrocie z zakupów rozpakowując w domu torby zastanawia się, czy na prawdę było warto? Ja zostaję przy opcji, że TAK! Wszelkie SALE są genialną sprawą, pod warunkiem, że możemy sobie na nie pozwolić i że wiemy, czego szukamy. Ja niestety często ulegam pod wpływem impulsu a potem spać nie mogę bo analizuję ile tak na prawdę wydałam i zastanawiam się jak ja wyżyję do następnej wypłaty?!? 😉
 No i ciągle zadaje sobie jedno pytanie – czy jestem „oszczędna, myśląca przyszłościowo i rozsądna” czy też „rozpustna (w sensie finansowym 😉 ), lekkomyślna i słaba”?…wolę myśleć, że to pierwsze 😉
w telegraficznym skrócie zaledwie kilka z moich ostatnich „perełek”:
 Reserved
 Bershka 
 Stradivarius

 
 
a  na te min jeszcze czekam:
 
źródło bershka.com
źródło bershka.com
 źródło bershka.com
 
 
Wszystkie powyższe kurtki kupione w sklepie Bershka on-line KLIK
Polecam również przeceny w sklepie Stradivarius on-line KLIK
i na koniec rada – sprawdzajcie, czy przeceniona rzecz faktycznie kosztuje mniej niż wcześniej!
 

20 Comments

Add Yours
  1. 2
    millionaire.

    jedyną osobą, która może powstrzymać mnie od wariacji na wyprzedażach jest moja mama 😀 chociaż wczoraj będąc w CH i widząc te wszystkie tanie rzeczy, odrazu wykonałam do niej telefon i oznajmiłam jej że w najbliższym czasie chcę tam wrócić i kupić kilka rzeczy. co do tych cen, już nieraz się z tym spotkałam w Reservedzie 😐

  2. 6
    Szara Imaginacja

    z tymi cenami na wyprzedażach to różnie jest… często to tylko chwyt marketingowy, tak jak właśnie pokazałam na ost zdjęciu !

    Ja niestey na tegorocznych wyprzedażach nic sobie nie kupiłam… nie wiem czy dobrze, czy źle, ale wiem że na ewnoe więcej w portfelu zostało 😀

    A Twoje zakupy sa super i ceny niektórych rzeczy powalają ! 🙂

  3. 7
    Paula Indefinite

    Hehe :))) rozbawiłaś mnie tymi ostatnimi fotkami z rzekomą przeceną…to przykre, że w sklepach nadal można spotkać takie naciąganie..
    Ja również staram się rozsądnie kupować, a kończę z siatkami tak jak Ty 😛
    Baby chyba tak mają…
    Buźka!

  4. 11
    Anonimowy

    ehhh też mam ten problem, niby nie ma już gdzie ładować ciuchów do szafy, ale jak wejdę do sklepu i jeszcze widzę wyprzedaże, to nagle miejsce się znajduje haha 😉 widzę, że i kolejną torebkę kupiłaś hahaha 😀 niech żyją zakupy! 😀 Ewelina M-Z

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *