black, white and something more

Wszyscy piszą o swoich noworocznych postanowieniach więc ja też spróbuję i jako pierwsze, postanawiam, że jeszcze bardziej będę się otwierać na to, co nowe a słowo „nie” będzie dotyczyło bardziej wątróbce na talerzu a nie „zbyt pstrokatych spodni” lub „dziwnego” kapelusza. Nadal szukam stylu, więc chciałabym się skupić na tym, w czym na prawdę dobrze się czuje a nie w czym „dobrze by było się pokazać”. Nie chcę się wpisywać w jakiś konkretny trend i wszelkie mieszanie zaczyna mi bardzo odpowiadać, więc chyba jestem na dobrej drodze 🙂
W przeciwieństwie do wielu, nie postanawiam żadnej diety czy ćwiczeń bo wiem, ze i tak przy tym nie wytrwam więc to bez sensu. Kocham jeść, uwielbiam frytki i longera i dopóki nie zagraża to mojemu zdrowiu, jeść będę 😉
No i na koniec – nie postanawiam na ten świeżo rozpoczęty rok niczego wielkiego bo taki system się nie sprawdza. Co ma być, to niech będzie. Byleby tylko nie było gorzej niż w poprzednich miesiącach.
A dzisiejsza stylizacja wyszła mi taka trochę szaro-bura ale czasem taki look też jest potrzebny 😉
koszula – Vero Moda / outlet Fashion House
żakiet – Pull&Bear / Allegro
kurtka – Stradivarius
jako bonus kilka moich ukochanych Sylwestrowych fajerwerków 🙂

 

 

 pozdrawiam ;*

28 Comments

Add Yours
  1. 10
    In blue jeans

    Eee, tam szaro – buro, mnie się podoba, a to "coś" (czyli żakiet o kroju ramoneski) bardzo fajnie kontrastuje z resztą stroju. 🙂 Ja też uwielbiam frytki i nie mam zamiaru z nich rezygnować, dlatego postanowienia noworoczne nie są dla mnie.

    Wszystkiego dobrego w 2013 roku Kochana! :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *