let’s get light!

Przed dzisiejszym postem nie miałam wątpliwości co do tego, jaki zestaw ma się w nim znaleźć – ma byś jasno, pozytywnie ale spokojnie. No i wyszedł taki dość monochromatyczny look. Teraz, oceniając całość, postawiłabym na nieco ciemniejszą koszulę ale trudno 🙂

 
 koszula – New Yorker 39,90
sweter – second hand
spodnie – Bershka 
płaszcz – second hand
kolczyki – Parfois
 
 
Swoją drogą, dziś całe popołudnie zadawałam sobie pytanie „czym jest dla mnie kobiecość?”. Czy jest to coś wrodzonego, wyuczonego czy też może nabytego z czasem…? Czy kobiecość budzi się wraz z założeniem szpilek czy efektownej sukienki i czy w ogóle my, kobiety, zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy ten przyciągający pierwiastek w sobie? Osobiście uważam, że daleko mi do kobiecości (nie bez przyczyny lepiej czuję się w swobodnych, luźnych ciuchach i w butach na płaskim obcasie) więc dziś, na skutek intensywnych przemyśleń postanowiłam „zaszaleć” i uwaga – kupiłam moje pierwsze, w 100% kobiece buty – malinowe szpilki!!! heh, dla wielu z Was to pewnie brzmi nie dorzecznie ale dla mnie to kolejny, całkiem spory krok w toczących się już zmianach 🙂

buty – Deichmann 34,99

19 Comments

Add Yours
  1. 2
    Elando

    niesamowite, coż za odmiana, obseruję ją już od jakiegoś czasu ale to postepuje, potęguje i wzmacnia się, co będzie dalej…? Kolor włosów coraz ładniejszy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *