simple the best!

Od dawna wiadomo, że to, co najprostsze często okazuje się jednocześnie najlepsze. Ostatnio złapałam się na tym, że kombinowałam cały wieczór co i jak z czym zestawić do kolejnej sesji, po czym robiłam fotki i zamiast zachwytu było wielkie rozczarowanie – a to zestaw beznadziejny albo że czegoś mu brakuje albo że wręcz czegoś jest za dużo. Dziś, zmotywowana dodatkowo dwoma kompletnie nie udanymi sesjami, które chyba na zawsze już zostaną tylko i wyłącznie na dysku mojego komputera postanowiłam ubrać to, co najlepiej „czuję” czyli trochę grzecznie i zwyczajnie ale z małym „pazurkiem” i powiem, że wystarczyło kilka fotek i „miałam to” 🙂
A jakie Wy macie doświadczenia z przygotowywaniem stylizacji?

ramoneska – second hand
sweter – House
spódnica – House

12 Comments

Add Yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *